your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

CANNES 2018: PODSUMOWANIE (10)

Cannes, Cannes i po Cannes! Zapraszam na podsumowanie imprezy zwieńczone festiwalową listą przebojów złożoną z 45 tytułów!

Drugi raz z rzędu wyjeżdżałam z Cannes nie do końca spełniona filmowym poziomem imprezy. Na czerwonym dywanie niby działo się dużo. Manifestacje siły, jedności i solidarności, deklaracje o nowym otwarciu. Zmiany w samej organizacji festiwalu - pierwszy raz jednocześnie odbywała się większość pokazów prasowych i galowych. Dzięki temu twórcy wchodzili do Grand Théâtre Lumière w niezmąconych kiepskimi recenzjami nastrojach.


Kristen Stewart protestowała przeciwko butom na obcasie.

Paradoksalnie nie było w konkursie głównym dzieła, które by czymkolwiek zaskoczyło. Zaskoczeniem było tylko, że ciągle w najważniejszej sekcji takiego festiwalu pojawiają się koszmary pokroju filmu Evy Husson. Po raz kolejny też gusta jurorów zarządzanych silną osobowością Cate Blanchett nie pokryły się z gustami krytyków. Świetnie "Burning" Lee Chang-donga mimo doskonałych recenzji, wyjechało z Cannes tylko z nagrodą FIPRESCI. Nie doceniono również stałych bywalców imprezy, Nuri Bilge Ceylana i Jia Zhang-ke. Silna reprezentacja Azji w tegorocznym konkursie skończyła się Złotą Palmą dla innego cenionego w Cannes i nie tylko tu, Hirokazu Kore-edy, choć Japończyk także zaprezentował na festiwalu fabułę złożoną z obecnych od lat w jego kinie motywów.


Czy Asia będzie jak Kasia - oto jest pytanie!

Wszystkie oczy w Polsce zwrócone były na "Zimną Wojnę". Paweł Pawlikowski odebrał w Cannes ostatecznie wyróżnienie dla najlepszego reżysera, choć wielu obstawiało, że to Joanna Kulig wejdzie na scenę. Nasza aktorka swoją rolą uwiodła przede wszystkim widzów zagranicznych. Wielu wróży jej międzynarodową karierę, choć mi ciężko to sobie wyobrazić. Tak samo jak nie spotka to raczej Samal Esljamovej, której cierpienie, ból i krew w "Ayce" poruszyły niejedno serce, uznając ją za najlepszą aktorkę tegorocznej edycji. Wyróżnienie dla dziewczyny z Kirgistanu to chyba największe zaskoczenie gali, bo już nagrody dla Marcello Fonte z "Dogmana" spodziewali się wszyscy. W ogóle klimat na festiwalu był taki, że nagradzano to, co głośne, bieżące, rozpolitykowane. Dlatego pewnie przepadła większość tych uniwersalnych, humanistycznych filmów, które nie grały na prostych emocjach.


Boombastic!

W Cannes wiele mówiło się o kobietach, co jest pokłosiem akcji #MeToo. Panie zdominowały gremium jurorskie, ale tylko trzy reżyserki zakwalifikowały się do konkursu głównego. Gdy Asia Argento na gali dokonywała szokującego wyznania, sala była raczej zmieszana niż wstrząśnięta. W ogóle sama gala to niezły absurd, który z powodu Pawlikowskiego pewnie śledziła też część z Was. Ważne słowa o ciemiężonych twórcach filmowych (Jafar Panahi i Kirill Serebrennikov nie mogli wyjechać z kraju na swoje premiery), równouprawnieniu, nie odwracaniu wzroku, gdy patrzy się na tych słabych i potrzebujących, a na końcu śpiewa Sting i Shaggy i wszyscy skaczą na schodach przy wejściu obstawionym kilometrami barierek i kilkudziesięcioma ochroniarzami.


A już myśleli, że będą razem na zawsze...

W tym roku na festiwalu mniej lub bardziej szczęśliwego finału doczekały się dwie telenowele. Pierwsza związana z banicją Larsa von Triera, który w niewybredny jednak sposób podziękował za tę okazję, bo przepraszać i kajać się nie miał najmniejszego zamiaru. W filmie, bo w trakcie spotkań i konferencji prasowej to nie do końca był pewny siebie, butny artysta. Raczej facet po przejściach, trochę przytłoczony sytuacją. A może to była tylko poza, dobrze odegrana rola dla publiki? W przypadku Larsa żartowano nawet, że te słynne 100 osób, które opuściło premierę "The House That Jack Built", zorganizowali twórcy filmu dla rozgłosu (a tak na marginesie 100 osób, to nawet nie jest 5% miejsc na sali, gdzie odbywał się ten pokaz). Druga telenowela zakończyła się w trakcie festiwalu gdzieś na sali sądowej, gdzie zadecydowano, że po ponad 20 latach, wielu artystycznych przeprawach i prawnych sporach może w końcu odbyć się w Cannes premiera "The Man Who Killed Don Quixote" Terry'ego Gilliama. Filmu, który okazał się być słabą farsą, kostiumowym, nieśmiesznym żartem. I tylko w tym wszystkim szkoda samego reżysera, który po tych wszystkich perturbacjach tak po ludzku zasłużył na owacje nie z litości, a z uznania za finalizację w jakimś stopniu dzieła sporej części jego życia.


Taka tam orgia u Gaspara Noe.

Słabo było w sekcjach pobocznych festiwalu. Un Certain Regard nie miało wcale innego spojrzenia, raptem parę filmów można określić mianem świeżych i autentycznie interesujących. Directors Fortnight wygrały dwie komedie włoska (straszna i nieśmieszna) i francuska (fajna i śmieszna) oraz Gaspar Noe, który zrobił szalony "Climax" w kilkanaście dni, bo miał jakieś długi do spłacenia. W takich okolicznościach uratowany został honor francuskiego kina na tym festiwalu. Polską premierę "Climax" będzie miał na Nowych Horyzontach. Jakąś parodią okazał się Tydzień Krytyki, gdzie premierę miała nasza bardzo dobra "Fuga" Agnieszki Smoczyńskiej. Nie byłby wcale skandalem brak nagrody dla polskiej produkcji, gdy nie fakt, co nagrodziło jury pod przewodnictwem Joachima Triera. Za najlepszy film uznano bowiem kuriozalny pastisz dokumentalny o portugalskim gwiazdorze piłkarskim (łudząco podobnym do CR7), którego sklonowanie ma pomóc w kampanii za wyjściem kraju z UE, za czym stoi jakaś diabelska organizacja i czemu zapobiega agentka tajnych służb, przebrana za chłopca uchodźcę zaadoptowanego przez bogatego sportowca. A to nawet nie są najgłupsze rzeczy w fabule tego filmu.

A poniżej tradycyjnie FESTIWALOWA LISTA PRZEBOJÓW - doprecyzuję tylko, że sławetny zwycięzca Tygodnia Krytyki zajmuje w niej zaszczytne, 43. miejsce.

1. Nuri Bilge Ceylan: Ahlat Agaci
2. Lee Chang-Dong: Burning
3. Lars von Trier: The House That Jack Built

4. Hirokazu Kore-eda: Shoplifters
5. Jia Zhang-ke: Ash is Purest White
6. Paul Dano: Wildlife
7. Lukas Dhont: Girl
8. Nadine Labaki: Capharnaum
9. Alice Rohrwacher: Lazzaro Felice
10. Agnieszka Smoczyńska: Fuga

11. Kirill Serebrennikov: Leto
12. Ali Abbasi: Gräns
13. Debra Granik: Leave No Trace
14. Bi Gan: Long Day's Journey Into Night
15. Gaspar Noe: Climax
16. Pierre Salvatori: En Libertè!
17. Paweł Pawlikowski: Zimna Wojna
18. Jafar Panahi: 3 Faces
19. David Robert Mitchell: Under The Silver Lake
20. Spike Lee: BlacKKKlansman
21. Matteo Garrone: Dogman
22. Adilkhan Yerzhanov: Laskovoe Bezrazlichie Mira
23. Joe Penna: Arctic
24. Mamoru Hosoda: Mirai
25. Jaime Rosales: Petra
26. Siergiej Łoźnica: Donbass
27. Ryusuke Hamaguchi: Asako I & II
28. Luis Ortega: El Angel
29. Siergiej Dvortsevoy: Ayka
30. Asghar Farhadi: Todos Lo Saben
31. Camille Vidal-Naquet: Sauvage
32. Ulrich Köhler: In My Room
33. A.B. Shawky: Yomeddine
34. Valeria Golino: Euforia
35. Panos Cosmatos: Mandy
36. Antoine Desrosiers: A Genoux les Gars
37. Ron Howard: Solo - A Star Wars Story
38. Christophe Honore: Plaire, Aimer et Courir Vite
39. Yann Gonzalez: Knife + Heart
40. Terry Gilliam: The Man Who Killed Don Quixote
41. Gianni Zanasi: Troppa Grazia
42. Wanuri Kahiu: Rafiki
43. Gabriel Arbantes & Daniel Schmidt: Diamantino
44. Ming Zhang: The Pluto Moment
45. Eva Husson: Les Filles du Soleil

Dzięki!
Drobna literówka do poprawy (chyba, że czegoś nie wiem ;))

"Paweł Pawlikowski odebrał w Cannes ostatecznie wyróżnienie dla najlepszego festiwalu (...)"

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook