your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Na horyzoncie widziałam... (3/2018)

MEKTOUB. MOJA MIŁOŚĆ: PIEŚŃ PIERWSZA
reż. Abdellatif Kechiche
Mistrzowie

Film, który wygląda jak "Pamiętniki z wakacji" w wersji nieco retro (bo z 1994 roku), ale Abdellatif Kechiche zamienia tą letnią pocztówkę w kino świeże, zabawne i bezpretensjonalne. Bez specjalnego klucza portretuje ludzi z jednego kręgu rodzinno-towarzyskiego, których łączy tylko to, iż akurat spotkali się w letnim sezonie w nadmorskiej miejscowości Sète. Jedni obgadują drugich, wspominają krewnych i przyjaciół, których teraz z nimi nie ma, nawiązują się przelotne, wakacyjne romanse. Roznegliżowane ciała budzą zmysły i generują seksualne napięcie. Bohaterowie "Mektouba" spędzają czas na plaży, w tłocznych pubach i dyskotekach, a nawet w gospodarstwie rolnym. Kechiche pokazuje ten kolorowy, tętniący życiem mikroświat tak, że aż się marzy, by znaleźć się w jednym miejscu z tymi ludźmi. Słuchać ich uroczo impertynenckich tekstów na podryw albo tańczyć z nimi w rytm tandetnej, dyskotekowej muzyki sprzed dwóch dekad. Choć w tym 3-godzinnym filmie nie dzieje się właściwie nic, ciągle się coś dzieje. A to spotykamy podpitego wujka flirciarza, albo odwiedza kurort kuzynka z narzeczonym, by opowiedzieć o swoich weselnych planach lub w barze poderwaliśmy rosyjską miłośniczkę ambitnego kina. Francuski reżyser jak zawsze filmuje swoich bohaterów z bardzo bliskiej odległości, skupia się na ich cielesności, tylko mimochodem przyglądając się temu, co im w głowach siedzi. Latem w końcu nie myśli się zbyt dużo. Liczy się dobra, niezobowiązująca zabawa i zawsze pełna szklanka z procentowym napojem. Chwilo trwaj!

VIA CARPATIA
reż. Klara Kochańska, Kasper Bajon
Odkrycia

Młodsi Grażyna i Janusz jadą do Macedonii wydostać jednego uchodźcę z greckiego obozu. Dla niepoznaki nazywają się Julia i Piotr. Mają ładne mieszkanie i ukochanego żółwia, który w przeciwieństwie do wielu emigrantów posiada paszport Unii Europejskiej. Planowali wakacje na bezludnej wyspie, ale plany pokrzyżowała im mama Piotra. Kobieta właśnie przeszła na emeryturę, zebrała kilkanaście tysięcy euro, by jej syn do Polski przemycił ojca z Bliskiego Wschodu, który ponoć przedostał się już do Europy. Zupełnie normalna rzecz, nie widzieli się tylko 30 lat. Wiadomo, co każdy z nas zrobiłby w takim przypadku - poszedł do baru z kebabem, zapłacił za wyrobienie fałszywych paszportów, wsiadł w auto i ruszył na południe kontynentu. Dobrze, że twórcy na samym początku informują nas, że opowiadana w "Via Carpatia" historia jest fikcją, bo jeszcze rzesza naszych rodaków zainspirowana fabułą poszłaby w ślady Julii i Piotra! Gdyby Klara Kochańska i Kasper Bajon poszliby w stronę komediową, ich film być może byłby całkiem udaną produkcją. Niestety to dzieło, które chce dość serio komentować świat rzeczywisty i naszą współczesność, skupiając się zwłaszcza na echach kryzysu migracyjnego sprzed 2 lat. Budując świat przestawiony w filmie za pomocą mało wyrafinowanych metafor i tropów - jak listonosz wypominający bohaterce obco brzmiące nazwisko czy wspomniany żółw ze swobodą podróżowania po Europie większą niż niejeden człowiek. Jest też cały epizod macedoński, który spokojnie mógłby się znaleźć w zeszłorocznym dokumencie "Turyści" Mateusza Romaszkana i Marty Wójtowicz-Wcisło. Mimo najszczerszych chęci naprawdę ciężko traktować ten film poważnie.

MADELINE I MADELINE
reż. Josephine Decker
Trzecie Oko: Girlhood

Małe, pozytywne zaskoczenie od Josephine Decker - autorki niezależnego, autorskiego, ale boleśnie feministycznego kina zza Oceanu. Świetnie przyjęte w Sundance "Madeline i Madeline" to portret temperamentnej nastolatki o rozwichrzonej psychice (rewelacyjna Helena Howard), której nieszablonowe podejście do świata konsekwentnie temperują w domu nadopiekuńcza, rozemocjonowana matka (Miranda July), poza nim - teatralna reżyserka i mentorka (Molly Parker), zbyt zachłannie eksploatująca osobiste doświadczenia dziewczyny. Dużo ciekawsza od fabuły w dziele Decker jest jednak jego forma. Skupiona na cielesności bohaterów i tłumionych za często w ich wnętrzu gwałtownych uczuciach. Zbudowana z nakładających się na siebie dźwięków i słów, jakie dochodzą do Madeline i psychodelicznych obrazów, które mieszają się w głowie nastolatki. Otoczenie dziewczyny, które oglądamy jej oczami, przefiltrowane przez jej wrażliwość, sprawia wrażenie rzeczywistości wręcz alternatywnej, wymyślonej w młodym, postrzelonym umyśle. Może to objaw choroby psychicznej, o której przekonani są bliscy Madeline, a może to erupcje niesamowitego talentu i niespokojnej, artystycznej duszy. Nieważne, bo dzięki takiej pośredniczce, chłonie się ten wewnętrzny świat tak samo intensywnie jak ona.

ŚWINIA
reż. Mani Haghighi
Iran: Iran

Seryjny morderca po kolei zabija irańskich reżyserów, ich głowy porzucając w różnych miejscach Teheranu. Artystyczny świat w kraju żyje w przerażeniu, ale ta gorączka nie udziela się Hasanowi, który rozpacza, że zabójca jeszcze go nie dopadł. O twórcy - z powodu nałożonego przez władze zakazu wykonywania zawodu - powoli zapominają widzowie. Opuszczają go nawet najwierniejsi współpracownicy, szukający pracy u innych reżyserów. Hasan nie zgadza się na taki stan rzeczy, ale wszystko, co robi, robi tak nieporadnie, że pakuje się w coraz to nowe kłopoty. W końcu pada też najpoważniejsze oskarżenie - że to właśnie ten błazen w śmiesznych tiszertach ma stać za zabójstwami kolegów po fachu. Mani Haghighi stworzył barwną, często też zabawną satyrę na irański show-biznes, ale i dość nierówny film, w którym momenty autentycznie śmieszne, przeplatają się z banalnymi schematami sensacyjnej komedii. W "Świni" często też dużo lepiej wypadają postacie drugoplanowe od głównego bohatera, którego rozterki i narzekania zbyt często kalkują te, które znamy z filmów Woody'ego Allena. To jednak ciekawe spojrzenie na Iran - kraj wielkich artystów, którym władza ciągle patrzy na ręce i cenzuruje dzieła, a jednak jakby dobrze znajome targowisko próżności, które niczym nie różni się od tego zachodniego.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook