your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

34. WFF: Czas decyzji

Opowiadanie o zwykłych ludziach w zwyczajny sposób to jedna z trudniejszych kinowych sztuk. Zdecyduj się nie czaruje formalnym wyrafinowaniem czy wartką akcją, ale potrafi przykuć uwagę emocjonalną prawdą.

Pochodzący z Estonii Erik pracuje w Finlandii. Jest robotnikiem na budowie. Mieszka z kolegami oszczędzając na powrót do domu. Wszystko zmienia się, kiedy odbiera telefon od swojej byłej dziewczyny – Moonika informuje go, że mają dziecko. Kobieta nie chce zajmować się córką. Erik ma kilka dni na zdecydowanie się czy podejmie się wychowania małej Mai. Decyzja nie jest łatwa dla kogoś, kto nie stroni od alkoholu i ma problemy z agresją.

Scenariusz Liiny Trishkiny-Vanhatalo skupia się na zwyczajnych problemach mężczyzny z klasy pracującej - brakiem pieniędzy i stabilności, zmęczeniem, a do tego opieką nad dzieckiem. Ta zwyczajność nie nuży, mimo że obserwujemy zmagania młodego ojca z rzeczywistością na ekranie dzieje się dużo, ale jednocześnie nie jest to tania publicystyka. Dzięki formalnej prostocie reżyserce udało się nakręcić film jednocześnie angażujący i uczciwy wobec swoich bohaterów. Zdecyduj się to modelowy przykład tego, jak może wyglądać nowe kino realistyczne. Erik i jego córka są portretowani z całą miłością, na jaką stać kamerę z ręki. Warstwa wizualna to kolejny dowód na mistrzostwo Erika Põllumaa, który wcześniej dał się poznać dzięki manierycznym obrazom Na skrzyżowaniu wiatrów i pięknie symetrycznym kadrom Gry pozorów. Operator świetnie odnalazł się w nowej konwencji, a jego zdjęcia wcale nie straciły na sile.

Kamera z ręki i bliskie plany budują intymną relację widza z bohaterami. Jednocześnie to film stylistycznie przezroczysty. Skupiony jedynie na aktorach, a właściwie jednym z nich. Zdecyduj się ma jedną twarz – Reimo Sagora. Aktor grający Erika niesie ten film. Sagor dopiero zaczyna swoją przygodę z kinem, to jego czwarty pełnometrażowy film, ale już widać, że rodzi się gwiazda tamtejszej kinematografii. Podobnie ciepło należy mówić o reżyserce Liinie Trishkinie, dla której Zdecyduj się jest fabularnym debiutem. Widać, że przychodzi ze świata dokumentu, jednak empatia i umiejętność obserwacji, które stamtąd przyniosła to cechy wyjątkowo cenne.

Docierające w ostatnich latach do Polski estońskie filmy (Na skrzyżowaniu wiatrów, Listopad, Matka, Gra pozorów czy Szermierz) prezentowały wysoki poziom artystyczny. Wszystkie jednak unikały paradokumentalnej estetyki. Zdecyduj się uzupełnia panoramę estońskiego kina o taką perspektywę. Po niedawnym festiwalu w Gdyni możemy jedynie takiego głosu pozazdrościć.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook