your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Rotterdam 2018, część I: Pierwsze filmy konkursowe.


Raporty o Sarze i Saleemie (The reports on Sarah and Saleem), reż. Muayad Alayan, prod.: Palestyna/Holandia/Niemcy/Meksyk 2018, czas: 127’, sekcja: Konkurs główny
Tytułowa para kilkakrotnie, dosłownie i w przenośni, przekracza granicę dzielącą Izrael i Palestynę. Oboje reprezentują dwie strony ściany dyktującej porządek życia w społeczności żydowskiej i arabskiej. Granicą, którą przekroczyli Sara i Saleem jest też złożona przysięga wierności małżeńskiej; oboje zaangażowani są w związki małżeńskie, których jakość pozostawia wiele do życzenia. Żona Saleema spodziewa się dziecka i chciałaby większych zarobków męża, natomiast Sara zaniedbuje kilkuletnią blond córeczkę oraz męża, zimnego i zajętego pracą oficera wojskowego. Nie przeszkadza to jednak kochankom sekretnie spędzać ze sobą plenerowe wieczory w samochodzie. Saleem dodatkowo podejmuje się dostarczać tajemnicze przesyłki do Betlejem, których zawartości sam nie jest pewien, ale w końcu liczy się każdy dodatkowy pieniądz, nawet zlecony przez zakapiorskiego szwagra. Kiedy podczas jednej z nocnych eskapad poza porządek wytyczony ścianą bohaterowie wdają się w z pozoru niewinną bójkę na lokalnej dyskotece, wydarzenia zaczną przybierać mało przyjemny bieg, ograniczając każdej z postaci kolejno pole najmniejszego choćby manewru. Kłopoty powodują naruszone normy obyczajowe, ale przenikają się też z rozrachunkami politycznymi. Na próżno doszukiwać się w filmie potencjału na dziwne kino, do którego przyzwyczaił widzów konkurs tygrysa. W najlepszym wypadku to przyzwoite, choć nie do końca dopracowane kino obyczajowe.

Skwar (Sultry / Mormaco) reż. Malina Meliande, prod.: Brazylia 2018, czas: 94’, sekcja: Konkurs główny
Jasnowłosa Brazylijka wykonująca przebieżki po ulicach Rio de Janeiro obserwuje rozbiórki domów i osiedli. Jej mieszkanie przeznaczono do wyburzenia ponieważ, tak jak pozostałe domostwa innych, znajduje się na terenie przeznaczonym pod budowę wioski olimpijskiej. Kobieta bierze udział w spotkaniach grupy protestującej przeciwko bezprawnym eksmisjom i reprezentuje ich interesy w negocjacjach z decydentami. Z pozoru podobna do bohaterki zeszłorocznego „Aquariusa” Ana wdaje się również w gorący romans z architektem odpowiedzialnym za przebudowę krajobrazu. Stres kobiety, poczucie osaczenia i czającego się zagrożenia potęguje dodatkowo pojawiająca się w okolicy barku tajemnicza wysypka, która niezdiagnozowana przez lekarzy stopniowo przesuwa film w kierunku body-horroru. Ana źle sypia, podjada w stresie nadpleśniałe owoce, a negocjacje w sprawie wyprowadzki stają w martwym punkcie. Film, rozpoczynający się jako dramat społeczny, kończy w oparach mesjanistycznej, proekologicznej bzdurnej masakry rodem z hiszpańskiego „Rec”. Spore festiwalowe zaskoczenie, ale nie dla wszystkich widzów.

Widowed witch (Xiao gua fu Cheng xian ji) reż. Cai Chengjie, prod.: Chiny 2018, czas: 120’, sekcja: Konkurs główny
Życie nie rozpieszcza owdowiałej po raz trzeci Er Hao, która w monochromatycznej tonacji filmu ucieka w świat magii i wędruje po wiejskich krajobrazach. Po traumatycznych wydarzeniach związanych ze śmiercią męża, który zginął podczas wybuchu fabryki fajerwerków, kobieta znajduje ukojenie w podróży przez skute lodem bezdroża. Przypisywane jej magiczne zdolności skwapliwie wykorzystują napotykani po drodze mieszkańcy zdezelowanej prowincji. Kobieta znajduje też towarzysza podróży w osobie głuchego chłopca, brata zmarłego męża. Ludowe wierzenia i przesądy, rozmowy z duchami, przenikanie się postaci ludzkich i zwierzęcych to elementy, które ucieszą fanów realizmu magicznego. Seans umilają dodatkowo niekonwencjonalne rozwiązania formalne – filmowanie z lotu ptaka, zatrzymywanie obrazu i przełamywanie czarno-białych zdjęć barwnymi wstawkami. Czy to jednak wystarcza na zdobycie rotterdamskiego tygrysa? Przekonamy się pod koniec tego tygodnia.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook