28 dni (2000)

28 Days
Reżyseria: Betty Thomas
Scenariusz:

Nowojorska dziennikarka Gwen Cummings (Sandra Bullock) uwielbia korzystać z uroków życia. W szalonych eskapadach po barach i nocnych klubach towarzyszy jej chłopak, przystojny i charyzmatyczny Jasper , który - podobnie jak ona - wyznaje zasadę, że w życiu trzeba spróbować wszystkiego. Sprawy przybierają nieciekawy obrót, gdy na weselu swej siostry, Lily, Gwen upija się na umór i uprowadza ślubną limuzynę, którą następnie rozbija. Sąd skazuje ją na 28 dni pobytu w klinice odwykowej.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

taki..głupio-mądry

Pierwsza połowa nawet udana, niestety później zaczynają się nudy.

Naspeedowana Bullock na (wcale wesołym) odwyku. Dla widza niewiele z tego wynika. Na domiar złego wystarczy wspomnieć nakręcone w tym samym roku "Requiem dla snu" -- zaiste, z tematyki uzależnień da się wycisnąć na ekranie dużo więcej. Filmowi Betty Thomas dużo bliżej zresztą do komedii niż do dramatu. Pierwszą połowę ogląda się całkiem sympatycznie, ale w drugiej wychodzi na jaw, że historia przez cały czas zmierzała donikąd. Lepszy byłby regularny melodramat pt. "Ja cię kocham, a ty pijesz".

duzulek
kocio
avrewska
Iceman
beznazwybez
Szklanka1979
PiotrKowalski
liz29
PedroPT
agugnacka