15:10 do Yumy (1957)

3:10 to Yuma
Reżyseria: Delmer Daves

Ben Wade wraz ze swoją bandą napada na dyliżans, zabijając przy tym woźnicę. Świadkiem całego zajścia jest farmer, Dan Evans i jego synowie. Wkrótce Wade zostaje ujęty, głównie przez swoje beztroskie zachowanie. Trzeba go tylko odtransportować do Yumy, gdzie mieści się sąd okręgowy. Za dowiezienie Wade'a czeka nagroda - 200 $. Tymczasem Evansowi życie bardzo utrudnia suza. Brakuje mu ok 200 $ na zrobienie studni, która może zapewnić mu byt. Dan Evans, mimo iż wie, że nie jest żadnym bohaterem, zgłasza się na ochotnika by odwieźć Wade'a do Yumy. Pomaga mu w tym pijaczek - Alex Potter. Wade tymczasem rozpoczyna swoją gierkę próbując przekupić Evansa. A czasu ma nie wiele, bo o 15:10 przyjeżdża pociąg do Yumy, z drugiej strony oferuje Evansowi 10.000 $ ...

Obsada:

Pełna obsada

Nic nadzwyczajnego. Utrzymany w klimacie westernowym, gdzie jedynie muzyka jest świetna, ale w każdym westernie muzyka odgrywa ogromną rolę i ma znaczenie, które wpływa na akcję filmu. Innowacyjny nie jest, mam wrażenie, że każdy western utrzymany jest w takiej samej konwencji i ma taką samą tematykę. Ponad to, nie uważam, że film jest zły- bo jest dobry- szczególnie jak na lata 50-te, w których nie było mnóstwo filmów i każdy wciągający film, do których 15.10 do Yumy należy, przyciągał widza do kina i sprawiał, że wychodził z niego zadowolony.

klaudyneczka
Angel979
AniaVerzhbytska
WaldemarWroblewski
suiCid3R
jakilcz
Pedzacyzolw
MarekSamborski
typix
lamijka