8 kobiet (2002)

8 femmes
Reżyseria: François Ozon

Środek zimy. Domostwo na odludziu. Osiem kobiet - żona, siostra, kochanka, córki, służące - podejrzanych jest o zabójstwo pana domu. Każda ma motyw, by zabić. Każda ma alibi. Każda ma sekret. Jedna jest winna... Tylko która?

Obsada:

Pełna obsada

Największą zaletą tego filmu jest jego teatralność i wyraziste role.

Piękne kino na pograniczu pastiszu, baśni, teatru i sztuki odkrywania prawdy o ludziach. Z przyjemnością można oglądać - i słuchać - wiele razy, w czym wielka zasługa świetnych aktorek.

Zestaw aktorek jest po prostu imponujący. Tym razem jednak Ozon mnie nie uwiódł.

Wspaniały popis aktorski a do tego wciągająca, teatralna historia.

Synonim wdzięku mnożony przez osiem.

Bardzo ciekawie skonstruowana opowieść, warto zobaczyć.

Przyjemny, atrakcyjny film - piękne, intrygujące kobiety, nieco humoru, zagadka kryminalna, seksowna garderoba... Mam wrażenie, że reżyser miał tu aż za dużo pomysłów. W rezultacie brakuje, w moim odczuciu, suspensu. Postaci są tak splątane niciami intrygi, że próbując wszystko spamiętać i czekając, co jeszcze się okaże (bo od razu widać, że będzie się okazywać i okazywać), zapominamy zastanawiać się, "kto zabił".

Lubię, za 3xk: kostiumy, kolory no i kobiety. Trochę mniej za śpiewy.

MRZVA
zur887
AniaVerzhbytska
jakilcz
typix
pannadrama
anitaj
dcd
dcd
pajestka
Birdman