Obcy: Przymierze (2017)

Alien: Covenant
Reżyseria: Ridley Scott

"Obcy: Przymierze" to drugi rozdział nowej trylogii, którą zapoczątkował film "Prometeusz". Statek osadniczy ”Przymierze” dociera na nieznaną planetę, która wydaje się być prawdziwym rajem dla człowieka. Członkowie ekspedycji szybko się jednak przekonują, że trafili do mrocznego, pełnego tajemnic i zagadek świata, którego jedynym mieszkańcem jest android David (nominowany do Oscara Michael Fassbender), ocalały z katastrofy ”Prometeusza”. Gdy odkrywają, że świat ten kryje w sobie niewyobrażalne zagrożenie, muszą podjąć przerażającą próbę ucieczki.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Scenariusz słaby, aktorzy źle dobrani, ale widowisko efektowne jak trzeba. Niestety to za mało na dobry film w tym uniwersum. To ja już wolę nawet Obcego 4 z 1997 roku.

No to już wiadomo, co Obcy przymierzył. Szczęśliwi Ci, którym się upiekło. ;P Generalnie głupota fest. Tak wielka, że aż bawi. Do łez. Fassbender znów zachwyca!

Zastanawiam się, czy Ridley Scott nie oduczył się czasem bycia reżyserem, bo aż niemożliwe, aby to był jego film.

Możliwe, możliwe. W końcu mówimy o gościu, który (a to tylko dorobek najnowszy) nakręcił "Adwokata" i "Exodus: Bogowie i królowie". Mimo zwalonego scenariusza "Covenant" to przy tym pikuś. A żebyśmy nie mieli wątpliwości, że Ridley kręci, tak jak kręci, nie dlatego że już nie potrafi, tylko dlatego że taki ma kaprys, 2 lata temu zafundował nam "Marsjanina", o którym przecież trudno powiedzieć coś złego.

Wcale nie trudno powiedzieć coś złego :)

Obcy z Makbetem.

Nawet pokaźna dawka używek nie pomaga cieszyć się tym gniotem (tylko końcówka jaka taka). Scott stworzył Obcego, to pewnie i miał prawo go zarżnąć. Całe szczęście, że reżyserię nowego Łowcy androidów powierzył Denisowi Villeneuve.

Hucznie zapowiadane hity sf tego roku, czyli Obcy i Ghost in the shell okazały się niewypałami. Zwiastun Blade runnera, też wskazuje na porażkę, ale to przecież niemożliwe, bo to w końcu Villeneuve i mam nadzieję, że film jest inny. Z lżejszej beczki, to podobno Luc Besson powrócił w wielkim stylu i Valerian jest jego najlepszym filmem, od czasu Piątego elementu.

topowy film

MRZVA
nutinka
SuperMarker
PLkonfliktus
IWouldPreferNotTo
Blue2012
psubrat
Fi5heR
psokol
beznazwybez