American Psycho (2000)

Reżyseria: Mary Harron

Patrick Bateman ma 26 lat, jest przystojnym, wykształconym i inteligentnym maklerem z Wall Street. Może poszczycić się licznymi sukcesami, mieszka w luksusowym apartamencie, ubiera się w najdroższych sklepach. W dzień zarabia fortunę na operacjach giełdowych, w nocy wiedzie drugie życie, o którym wie tylko on sam... i jego ofiary. Patrick jest bowiem seryjnym zabójcą. Czuje się bezkarny i drwi sobie ze wszystkiego i wszystkich. Nikt ani nic nie jest w stanie go powstrzymać. Jak daleko zdoła się posunąć?

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Scena z wizytowkami -- bezcenna. Marzenia kazdego grafika;)

Całkiem niezły film. Spodziewałam się drastycznych scen, jak w książce - zrobiłyby z tego filmu zwykłą krwawą sensację, ale ich tu właściwie nie ma. In plus.

Film niespecjalny, bez napięcia pomimo drastycznej tematyki. Reżyser zainwestował raczej w surrealizm, i w tej dziedzinie ma pewne sukcesy, jak również w Christiana Bale pod prysznicem, co zawsze jest miłe.

Surrealistyczny czarny humor schowany pod płaszczykiem filmu o psychopacie. Zdecydowanie oryginalny. Genialna scena z wizytówkami. Świetne monologi na temat muzyki Whitney Houston czy Genesis to już zasługa Breta Eastona Ellisa.

bale świetnie zagrał.

Scena z wizytówkami to mistrzostwo świata. :)
Ostatnio obejrzalem dodatkowo wersję "uncut" i ten film jeszcze bardziej zyskal w moich oczach. Podwyższam ocenę z 9 na 10.

Niezłego psychola zagrał tu Bale. Kino dla fanów Tarantino.

Odpychający film, ale bardzo dobrze zagrany a przesłanie ciekawie ubrane, nie tak przewidywalne to wyszło, ani tendencyjne i naiwne, jak byłoby można się obawiać. Mimo wszystko oceny wyższej nie będzie, zbyt odstręczające to, zimne i martwe.

Wow - Bale jednak jest naprawdę dobrym aktorem. Poza tym ma niezły gust muzyczny :D . Nie wiem, co jest bardziej przerażające - ukryte życie Patricka, czy to oficjalne, gdzie największym dramatem jest ładniejsza wizytówka konkurenta.

No i jeszcze dwie sceny, przez które ten film robi się dziwnie niejednoznaczny.....

ssusussudio :)

Film ma się nijak do książki. Jest pominięta masa ważnych fragmentów, nawet coś co by pasowało do typowego kina - czyli scena pościgu została niesamowicie pocięta w filmie. Film jest jakiś taki bez wyrazu, brakuje w nim czegoś.

duzulek
KKKas
jayb85
kotskacukru
malamadi
beznazwybez
destiny09
GARN
ksz
ksz
izabelatch