Niedokończone życie (2005)

An Unfinished Life
Reżyseria: Lasse Hallström

Einar Gilkyson to emerytowany właściciel rancza. Mineło już dziesięć lat od śmierci jego syna, ten jednak nadal nie potrafi się z tego otrząsnąć. Wiedzie bardzo spokojne życie i chce doczekać końca swoich dni w samotności i cierpieniu, spokój ten przerywa jednak przyjazd jego synowej. Jean przywozi ze sobą dziewczynkę o imieniu Griff, przysięgając, że to wnuczka Einara. Życie Gilkysona zostaje nagle wywrócone do góry nogami. Odżywają złość i oskarżenia, ale jedenastoletnia Griff powoli zmiękcza jego twarde serce...

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Film trochę kiczowaty, ale niesamowicie ciepły i optymistyczny. Do tego świetna obsada, co najciekawsze najlepiej spisywała się 15 letnia Gardner - dziewczyna ma przed sobą przyszłość w kinie, jeśli tylko dostanie dobrego agenta. Na plus też typowy amerykański, złośliwy humor i bardzo sympatyczna, lekko zalatująca country muzyka. Film świetny na rodzinne popołudnie, jeśli tylko zniesiecie sporą dawkę amerykańskiego kiczu. Ja tam z tym nie mam problemów ;)

Jennifer potrafi spieprzyć każdy film. Nawet jak gra w nim Redford i Freeman, a reżyseruje Hallstrom.

Prawda.

Gdyby nie Jennifer Lopez, a ktoś bardziej utalentowany, film byłby znośniejszy. Nawet Redford w tym filmie, przy niej, był nieswój, grał inaczej niż w wielu pozostałych, trochę bardziej wymuszona gra aktorska. Rzeczywiscie dziewczynka, co z początku się nie zapowiadało, dała tu najlepszy pokaz, w sensie bardzo dobrze i naturalnie zagrała. Oczekiwałam czegoś lepszego po tym filmie, a nie banalnego kiczu amerykańskiego, ale oglądałam z rodziną, więc już się przemeczylam i nawet tragicznie nie było:)

bartje
MureQ
PedroPT
FoolCanBeKing
Ida
Ida
matadu
jango
moch
got3n
Habdank