Apollo 13 (1995)

Reżyseria: Ron Howard
Scenariusz: ,

Oparta na faktach historia misji statku kosmicznego Apollo 13. Podczas lotu statek ulega awarii. Wybucha jeden ze zbiorników z tlenem, co doprowadziło do uszkedzenia silnika. Czwórka astronautów uwięzionych w statku, jest zdana tylko na siebie.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Długi i nudny. Lepiej obejrzeć jakiś ciekawy dokument poświęcony lotom na księżyc.

Howard porządnie odtworzył historię tego lotu. Strona techniczna wyśmienita i są emocje. Naprawdę czułem się jak w kosmosie.

Kawał porządnego kina! Nie ma w nim wielkich wartości artystycznych, ale odtworzenie historycznego wydarzenia w skali niemal 1:1 to wspaniałe i bardzo ciekawe osiągnięcie, no i te emocje - po prostu pierwsza klasa, choć niby od początku wiadomo, że wszystko się uda. Muzyka za bardzo symfoniczna - myślę, że trzeba było wykorzystać jakiś zupełnie inny gatunek, żeby ta epopeja nie tchnęła tanim efektem. Kibicuję astronautom jak głupi, wiem, że to widowisko, a jednak drażni mnie to spłaszczenie.

Hmm. Chyba czegoś tu nie rozumiem: "odtworzenie historycznego wydarzenia w skali niemal 1:1" i "jednak drażni mnie to spłaszczenie". Skoro wydarzenie odtworzono niemal perfekcyjnie to gdzie jest miejsce na spłaszczenie?

Chodziło mi tylko o namolnie przewidywalną muzykę.

z0rin
Efunia
duzulek
Guma
Eurymedusa
Konfucjusz70
dvdmaniak
Blue2012
zur887
bartje