Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości (2012)

Astérix et Obélix: Au service de Sa Majesté
Reżyseria: Laurent Tirard

Rok 50 p.n.e. Głodny podbojów Juliusz Cezar rozpoczyna BITWĘ O ANGLIĘ, wykorzystując perfidnie narodową skłonność Brytów do tradycyjnej przerwy na wrzątek. Królowa Brytów Kordelia wysyła z tajną misją specjalną swego agenta - sir Mentafixa, który ma odnaleźć galijską „willidż” z LICENCJĄ NA OPIERANIE... się siłom Rzymu. Dzielni Galowie Asterix i Obelix podejmują wyzwanie i wyruszają na odsiecz Jej Królewskiej Mości. Mają ze sobą tajną broń przeciw Cezarowi - beczkę magicznej mikstury Panoramixa oraz niesfornego młodziana imieniem Skandalix, na każdym krok ściągającego na nich kłopoty. Spotkanie Galów, Brytów i Rzymian prowadzi do serii arcyzabawnych nieporozumień, w które zaplątani są jeszcze m.in. najemnicy z Normandii, piraci, złodzieje, dżentelmeni, futboliści, kaci i nielegalni imigranci. (Opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Mdła niczym brytyjskie jedzenie mieszanka kilku komiksów i wątków. Poszczególne historie rozjeżdżają się przy głupkowatym uśmiechu miernego wyspiarskiego humoru. Akcja rozdrabnia się pośród epizodycznych scenek, tempa w zasadzie nie ma, a postacie nudzą niemiłosiernie schematyczną manierą. W sumie to nic nie trzyma się kupy. A najgorsze, że nie śmieszy. Jako fan komiksów po raz pierwszy czuję rozgoryczenie po ich ekranizacji.

Blue2012
bttfisthebest
Angel979
jakilcz
peeroog
nutinka
Lenoloc
lapsus
stivo
izka290300