Barwy ochronne (1977)

Scenariusz:

Kruszyński dopuszcza do konkursu studenckich prac naukowych spóźnioną dysertację niejakiego Raczyka z Torunia. Młody magister wie, że czyniąc to naraża się zwierzchnikom, którzy informowali go o niechęci prorektora do toruńskiego środowiska naukowego. Sytuację Kruszyńskiego pogarsza entuzjastyczne przyjęcie rozprawy Raczyka przez młodzież. Niestety, jury nagradza inną pracę - myślowo miałką i bez polotu. (opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Jeden z najlepszych filmów polskich. Obnaża mechanizmy podległości w ramach hierarchii uniwersyteckiej i pokazuje ścieranie się pragmatyzmu i idealizmu.

Mocny film i rewelacyjna, trudna do zaszufladkowania rola Zapasiewicza. Ciekawie wprowadzony subtelny wątek zderzenia moralności z naturą w pojedynczych ujęciach - też niejednoznaczny. Zdecydowanie jeden z najlepszych polskich filmów, choć tematyka trudna, a za taką ostatnio nie przepadam.

To jeden z najlepszych polskich filmów jakie znam. Zbigniew Zapasiewicz pokazuje klasę.

Czy człowiek jest po prostu zwierzęciem, a przetrwają najlepiej przystosowani? Po co nam sumienie? Moralność jak dzwoneczek na szyi kota — przeszkadza w działaniu w zgodzie z naturą. Konformizm jak barwy ochronne. Film jest niewygodny, prowokuje, zmusza do przemyślenia swoich argumentów — podobnie jak Jakub Szelestowski, baczny obserwator przyrody.

Świetna historia i niestety zawsze aktualna. Tematyka na tyle mocna, że drobne niedoskonałości można wybaczyć. Film trzyma rewelacyjny Zapasiewicz. P.S. W opisie na Filmasterze jest błąd. Reżyserem jest tylko Krzysztof Zanussi.

Moralitet nt. konformizmu, przystosowania się, dostosowania się, młodości, dojrzałości, cynizmu, przymykania oczu, potakiwania, wygodnictwa etc. Stary cynik kontra młody-naiwny. Genialnie napisana i zagrana rola Zapasiewicza.

Świetny film, naprawdę zrobił na mnie spore wrażenie. Wybitna rola Zapasiewicza, prawie wybitna Garlickiego(jak on mógł upaść do poziomu na dobre i na złe?). Sceny dialogów między Kruszyńskim a Szelestowskim to po prostu mistrzostwo świata. Kolejny argument w nierównej walce z moim promotorem, który zamierza zatrzymać mnie na uczelni na kolejne 3 lata. Polecam!

Nawet zaryzykuję stwierdzenie, że to kultowy film.

Nietutejszy
milali
NarisAtaris
deliberado
AniaVerzhbytska
jakilcz
dcd
dcd
AlicjaGorska
epauletta
Samarytanin