Blue Velvet (1986)

Reżyseria: David Lynch
Scenariusz:

Kulturalny i schludny Jeffrey Beaumont (Kyle MacLachlan) odkrywa, że jego rodzinne miasteczko Mayberry, nie jest tak normalne, jak mu się wcześniej zdawało, kiedy znajduje na ziemi ludzkie ucho. Chcący rozwikłać zagadkę Jeffrey trafia na ślad tajemniczego morderstwa, w które zamieszana jest ponętna piosenkarka z nocnego klubu (Isabella Rossellini) i jej sadystyczny, uzależniony od narkotyków kochanek (Dennis Hopper). Jeffrey zagłębia się w ich zdeprawowaną egzystencję dochodząc do punktu, z którego nie ma już powrotu.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

To taka małomiasteczkowa historia kryminalna - para dzieciaków zabawia się w detektywów. Ale ja przecież nie lubię takich oglądać, nie znając zakończenia, bo mnie to stresuje. :-) Gdybym nie wiedziała, że to Lynch, nie zgadłabym prawdopodobnie.

zawiodłam się.nic prócz piosenki mnie nie uwiodło.no,może z wyjątkiem surrealistycznego ucha pokrytego mrówkami.

Wstyd się przyznać. Pierwszy film Lynch jaki obejrzałem. Efekt?...Momentami genialnie, ogólnie tylko dobrze. Na pewno będę grzebał dalej.

And I still can see Blue Velvet through my tears...

Mroczny, niepokojący, ekscytujący.

Jeden z najlepszych Lyncha.

hrabalka
NarisAtaris
MRZVA
Danielito
nomercyfw
bartje
dag
dag
fender
Michalwielkiznawca
Dariusz3614