Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej (2006)

Borat: Cultural Learnings of America for Make Benefit Glorious Nation of Kazakhstan
Reżyseria: Larry Charles
Scenariusz:

Filmowiec z Kazachstanu wyrusza do Stanów Zjednoczonych, by nakręcić film dokumentalny o dniu dzisiejszym "największego mocarstwa na świecie", a na miejscu zakochuje się w bohaterce "Słonecznego patrolu" Pameli Anderson i postanawia zdobyć jej serce. (opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Absurdalnie beznadziejne. A miało być podobno zabawne!

Absurd i drwina na granicy dobrego smaku, a mimo to inteligentne, coś jak Monty Python

Baardzo słaby film: żenujący humor i nic w zamian. Ogromne rozczarowanie (bardzo lubię serialowe "numery" Borata).

Film nie jest zbyt wybitny, aczkolwiek nie raz rozśmieszył mnie swoją głupotą (vide: Not joke; http://www.youtube.com/watch?v=VT8uiT_rZ5k). Warto obejrzeć, gdyż spotkałem się kilka razy z tekstami z filmu, np. "thank you very nice" w czasopiśmie Neo+.

Żenujący poziom dowcipu, jeżeli ktoś uwielbia wyśmiewanie się z innych narodowości w sposób poniżej dobrego smaku to film ten jest dla niego. Kilka scen było śmiesznych, ale ogólne wrażenie mam nie najlepsze.

Obejrzałem właśnie z ciekawości, choć byłem ostrzegany. Pomysł ciekawy. Wykonanie: żenada absolutna. Nieśmieszne, prostackie żarty, absolutnie bezpośrednie i pozbawione ironii. Wersje odcinkowe podobno były nieco bardziej subtelne. Być może, ale po tym co widziałem w filmie raczej po nie nie sięgnę.

... żenada ...

komedia, która (mnie) nie śmieszy

Wielka, obleśna zgrywa w której możnaby się doszukiwać drugiego dna ( można, ale po co ).
Dla mnie przednia rozrywka, no, może z wyjątkiem sceny z „siadaniem na twarzy”, na to już nawet mój dystans do świata okazał się za mały ;)

Totalnie głupie, ale czasami mam ochotę na takie odmóżdżenie.

Motyw ciekawy - manipulacja, jednak wspaniale spieprzony w realizacji. Znacznie fajniejsze reportaże Borata, które można znaleźć na youtube. Sam film to raczej chała. 1 gwiazdka na plus za pomysł i Amerykanów gotowych zabić każde dziecko w Iraku.

Jedni moi znajomi oceniają ten film na 2-4 gwiazdki, inni na 8-7, dzięki czemu Filmaster głupieje i przewiduje dla mnie ocenę około 5. A to na pewno nie będzie prawda, bo jak go wreszcie obejrzę, to przewiduję dołączenie albo do hejterów, albo fanów, a nie bezpłciowe 5.

i bardzo słusznie. Nie ma innej opcji, choć 5 sporo na Filmasterze

Ja też zacząłem zauważać, że algorytm coraz bardziej głupieje. Kiedyś podpowiedzi/przewidywana ocena różniła się średnio o 1-1,5 punktu od mojej rzeczywistej. Teraz coraz większe zauważam odchylenia. Niestety w dół... Czyli film, który mi się rzeczywiście podoba (7-8) wg przewidywanej oceny ma 4-5... Co jest gorszą sytuacją, niż odwrotnie, bo odwrotnie to naraża mnie na obejrzenie gniota (co jest sytuacją normalną, powiedzmy sobie) a niedoszacowanie mojego gustu grozi utratą perełki, której być może nigdy nie zobaczę!

Czyżby skutek zwielokrotnienia liczby użytkowników? Gusta się uśredniły?

To prawda, jest wyraźna tendencja spadkowa ze średnią przewidywanych ocen

To mogła być świetna satyra społeczna. Autorzy uparli się jednak, by zrobić fabułę. Chwilami dają radę, jednak częściej serwują czerstwe dowcipy i dłużyzny!

MRZVA
blaszkowsky99
Farary
chaos
bartje
beznazwybez
GARN
izabelatch
Michalwielkiznawca
exxxpresja