Chłopaki z sąsiedztwa (1991)

Boyz n the Hood
Reżyseria: John Singleton
Scenariusz:

Niestety, ten film nie ma jeszcze porządnego opisu.
Spróbuj na IMDb.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Film w doskonały sposób obrazuje realia życia w murzyńskim getcie Los Angeles.

Interesujący film pokazujący życie w murzyńskim getcie. Jestem zachwycony Ice Cubem grającym tutaj jedną z głównych ról. Jego aktorstwo tutaj było naprawdę użyteczne - ten raper z N.W.A doskonale wie jak pokazać się w roli gangstera.
Na pochwałę zasługuje także scenariusz i bardzo dobrze dobrana ścieżka dźwiękowa.
Gratka dla każdego miłośnika czarnych rytmów.

Debiut reżyserski Johna Singletona opowiada o trzech młodych, silnych Murzynach z niebezpiecznej dzielnicy LA, ale jest filmem anemicznym jak chorowity WASP. Singleton nie znał wówczas absolutnie żadnych technik filmowych służących do świadomego kontrolowania tempa lub przekazywania emocji. Gdyby wysłano go w przeszłość i kazano kręcić na żywo zagładę Pompejów, też zdołałby uśpić widza. „Chłopaków z sąsiedztwa” uratował gatunek... a raczej jego brak. Nie jest to bowiem ani film sensacyjny – za mało tu gangsterki, do strzelaniny dochodzi dopiero w finale – ani dramat – bo za mało tu, cóż, dramaturgii, fabularnej intensywności. Ten poniekąd największy przebój kasowy 1991 r. (56 milionów dolarów zysku przy budżecie wynoszącym 7 mln) należy oglądać jak obyczajówkę, której leniwa narracja dostarcza okazji do antropologicznej obserwacji życia gniewnych nastolatków w South Central Los Angeles. Najbardziej żałuję, że Singleton nie umiał zupełnie poprowadzić skądinąd dobrych aktorów. „Da fool”.

Guma
beznazwybez
bjag
AniaVerzhbytska
liongotie
jakilcz
Marcin007
exaile
lukasboniecki
MrSmyQ