Projekt: Monster (2008)

Cloverfield
Reżyseria: Matt Reeves
Scenariusz:

To co widzimy w filmie, miało być amatorskim nagraniem z imprezy pożegnalnej zorganizowanej przez przyjaciół dla wyjeżdżającego do Japonii Roberta. Przyjęcie niespodziewanie zmienia się jednak w walkę o życie, kiedy miasto zostaje zaatakowane przez ogromnego potwora. W filmie nie zobaczymy sztabu kryzysowego w którym dygnitarze planują kolejne działania, a armia walcząca z zagrożeniem jest jedynie elementem tła. Na pierwszym planie pozostają prości ludzie próbujący odnaleźć się w ekstremalnej sytuacji.

Obsada:

Pełna obsada

Znakomity, sposób kręcenia "trzęsącą się kamerą" dodaje smaczku i jeszcze bardziej przytrzymuje w napięciu. No i ten zagadkowy koniec,

Szablonowy pomysł na thriller. Niezły pomysł na realizację. A najlepszy marketing. Gdyby o filmie nie było tak głośno przed premierą, zapewne oceny po byłyby bardziej entuzjastyczne (patrz: przypadek Dystryktu 9). Tak jednak nie było więc trudno nie czuć zawodu (którego sam nie doświadczyłem, bo obejrzałem film dopiero dziś).

Trudno o lepsze podsumowanie niż to od Nostalgia Critic: http://www.youtube.com/watch?v=dgKdYwarDP0

Nie jest to może jakiś przełomowy film, ale dobrze się bawiłam oglądając go (no, "bawić" to może złe określenie ;)) i myślę że warto na jakiś wieczór go sobie zaaplikować

piątka tylko za całkiem zręczne opowiedzenie historii przyjaciół i wprowadzenie w nią... jednak "dobrze żarło, ale zdechło" ... może dlatego, że spodziewałem się jakiegoś ufo-kataklizmo-cyrku .. to może dlatego odkąd zaczęło się walić, to film już niczego więcej mi nie przysporzył prócz sporych nudności z powodu niezośnie latającej kamery...

Dość ciekawa realizacja, trochę jak "District 9". Na ogół zdjęcia z ręki mnie denerwują, ale tu pasowały, tworząc specyficzną opowieść o obcych. ;)

verdiana
JUMAN
Blue2012
murrayostril
matadu
Wernyhora
malamadi
beznazwybez
GARN