Dredd (2012)

Reżyseria: Pete Travis

W niedalekiej przyszłości prawo egzekwują sędziowie. Sami ścigają przestępców, wydają wyroki i wymierzają kary. Losy podejrzanych są wyłącznie w ich rękach. Nic więc dziwnego, że sędziowie budzą lęk i nienawiść w przestępczym świecie. W największej światowej metropolii Mega City One, za szczególnie bezwzględnego wobec bandytów uchodzi sędzia Dredd. Jego wyroki są surowe ale sprawiedliwe, a winnego zawsze spotyka kara. Niejeden przestępca dużo by dał za głowę Dredda. Tymczasem w olbrzymim mieszkalnym gmachu o nazwie Peach Tree Block wybuchają zamieszki. Wszyscy wiedzą, że jest to najbardziej niebezpieczne miejsce w mieście. Budynkiem włada Ma-Ma stojąca na czele bezwzględnego gangu handlarzy narkotyków. Wezwany do zamieszek Dredd jak zwykle pewnie wkracza do akcji. Szybko jednak okazuje się, że tym razem znalazł się w pułapce. (Opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Bezpretensjonalny, dobrze zrobiony film o bieganiu po budynku, strzelaniu i wybuchach.

Nie da się nie zauważyć "kilku" punktów wspólnych z filmem "Raid" (http://filmaster.pl/film/serbuan-maut/). Prosty i solidny -- zupłnie jak wyraz twarzy głównego bohatera.

Bardzo podobają mi się kostiumy, charakteryzacja (Ma i komputerowiec <3), postacie oraz efekty (świat w Slo-Mo jest TAKI ŁADNY). Rewelacyjna Thirlby i Headey. Urban też daje radę. Tylko fabuła nie powala. Well, nie można mieć wszystkiego ;)

Jedna wielka rozpierducha :D
Z wartych wspomnienia dodam, że jeden z nielicznych filmów, w których 3D użyto do fajnych wizualizacji (haj w slow-mo).

Sam Dredd IMO słaby ale to dlatego, że niesamowicie irytował mnie hełm sędziów :D po co im ten X na środku twarzy...

Patrząc na umiejscowienie akcji tego filmu, przychodzą mi do głowy dwa tytuły: "Płonący wieżowiec" i "Asfaltowa dżungla".

stivo
jumolugig
Guma
Montago
Blue2012
SuperMarker
GARN
Michalwielkiznawca
liongotie
Mikser