Piekielna zemsta (2011)

Drive Angry
Reżyseria: Patrick Lussier

Po śmierci córki, Milton (Nicolas Cage) pałający żądzą zemsty zasiada za kierownicą swojego auta i rusza w pościg za ludźmi odpowiedzialnymi za śmierć jego dziecka. Zemsta okazuje się jednak bardziej krwawa niż to planował.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Rewelacyjne kino akcji klasy B. Zaczyna się od przysłowiowego wybuchu wulkanu, a potem akcja nie zwalnia ani na moment. Zajebiste połączenie pięknych i szybkich samochodów, atrakcyjnej laski, która potrafi skopać tyłek, Cage'a i piekielnego poczucia humoru.
Scena, w której Cage jednocześnie pali, pije whiskey, posuwa blondynę i zabija mały oddział satanistów, nieodparcie kojarzy mi się z "Shoot'Em Up" tylko jeszcze bardziej przerysowanym.
Film można oglądać z podejściem totalnego luzaka i nie oczekując od niego ani krztyny ambicji, a jedynie czystej, (nie da się ukryć) brutalnej rozrywki.
Nam zrobiła wieczór.

Łał. Obejrzałem to do końca. Nie rozumiem co się stało z Cagem. Ktoś go szantażuje czy co, że w tym (i innych filmach) zagrał ostatnio? Jedyna mocna strona tego filmu to efekty. Nawet jednak i to bez rewelacji, a przy tym prawie żaden z efektów nie był realny (chociaż niektóre powinny), a część także wyglądająca sztucznie.

Mi wystarczy gęba Cage'a, a do tego jest kupa śmiechu. Dlaczego brak tagu "komedia"?

beznazwybez
MureQ
jhsdsdkf
PedroPT
agryppa
Horracy
alwi
karaluh
mlody9834
mistermaddog