Drogówka (2013)

Drogowka
Reżyseria: Wojciech Smarzowski

"Drogówka" to historia siedmiu policjantów, których, poza pracą, łączy przyjaźń, imprezy, sportowe samochody i wspólne interesy. Ich mały, zamknięty świat z pozoru działa doskonale. Wszystko się zmienia, gdy w tajemniczych okolicznościach ginie jeden z nich. O morderstwo zostaje oskarżony sierżant Ryszard Król (Bartek Topa). Próbując oczyścić się z zarzutów, odkrywa prawdę o przestępczych powiązaniach na najwyższych szczeblach władzy.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Bardzo to dobre, mocne i nawet bywa niesmacznie. Armia doskonałych ról mniejszych i większych oraz las przekleństw. Kino moralnego niepokoju nie skończyło się.

Tak bardzo zgadzam się. Smarzowski mówi prawdę o Polsce, której wiekszość nie chce znać - prawdę o skorumpowanej, słabej władzy, która broni bandziorów. Polska gnije. Czas z tym skończyć

Solidny film. Polskie bagienko w pigulce plus obraz depresyjnej i szarej Warszawy. Warto

Info od miłej pani z Kina Praha:

Witam serdecznie,

Kino Praha przygotowało specjalną promocję. Wybierając się do Kina Praha na najnowszy film Wojtka Smarzowskiego „Drogówka” przyjdź z mandetem i przy zakupie biletu normalnego pokaż go w kasie, a kupisz bilet normalny w cenie 18 zł w weekend, 15 zł w tygodniu!

Cóż za marketing!

Być może film będzie taką traumą, że już nigdy żadnego mandatu postarasz się po nim nie dostać... Jakiś czas temu (nie wiem, czy to aktualne) restauracja U Szwejka miała taką promocję. Można było z mandatem zjeść za darmo.

Ktoś już obejrzał "Drogówkę"?

Można taką zniżkę otrzymać w autobusie lub tramwaju bez problemu;)

Widzę, żeś doświadczony. Ale skoro drogówka, to wypadałoby adekwatny mandat zainkasować.

Film niczym nagłówki tabloidów. Smarzowski prezentuje w "Drogówce" podobnie pesymistyczną, szalenie wyrazistą wersję współczesności. Z tą różnicą, że nie tapla się w świętym oburzeniu. Jest dosadnie, brudno, blisko odbiorcy. Nie ma miejsca na bohaterów pozytywnych, ani na jakikolwiek promyk światła. Warszawa jest naszym małym Babilonem, rozpustnym, ale bez ogrodów. Bohaterowie? Inspirowani grzechami głównymi. Schemat amerykańskiej sensacji miesza się z polską rzeczywistością. Mocna rzecz, ale nie rozkłada na łopatki jak "Róża".

Dom zły podobał mi się bardziej, ale co z tego skoro Drogówka jest tak cholernie aktualna. To film -metafora, Tego wszystkiego , co nazwane zostało w filmie "oficjalną wersją". Film bardzo prawdziwy, ale wzbudził mój gniew. Wrócę do tematu, ale za moment jakiś. szę ochłonąć.

o nie. znowu będzie jakaś filmasterowa masakra.

To źle?

Wręcz przeciwnie. Zacieram ręce.Choć pewnie nie będzie aż tak ostro jak ostatnio, bo i jedna gwiazdka mniej przy filmie.

Ale tu jest na serio. Co tu dużo gadać - dupe mi urwało.

W końcu Smarzowski. Nie zostawi nikogo w tym kraju bez urwanej dupy.

Film ma być komentarzem do rzeczywistości, czasem przerysowanym, czasem czasem niespójnym, ale powinien pokazać życie tak jak je widzimy. No chyba że to komedia. Wielu znajomych poszło na "Drogówkę" idąc na komedię i film im się nie podobał. Bo to nie jest komedia i nie patrzmy tak na to. To bardzo dobry film.

Hej, Smarzowski, nikt ci nie mówił, że you never go full Smarzowski? Jak zwykle świetna reżyserka robota, ale treściowo to jednak taka trochę niezamierzona autoparodia. To jest chyba ten moment, w którym ta megaponura wizja rzeczywistości staje się trudna do traktowania serio. 6/10 może trochę surowe, ale należało się dać WS po łapach za brak samodyscypliny.

magdaone
duzulek
patrycja76
Nietutejszy
bartje
beznazwybez
NarisAtaris
Angel979
dag
dag