Głupi i głupszy (1994)

Dumb & Dumber

Dwaj przyjaciele wyruszają w poszukiwaniu pięknej kobiety, w której jeden z nich się zakochał. Problem w tym, że obaj są lekko nierozgarnięci i głupi, a może głupsi. Czeka ich seria przygód, a widzów mnóstwo humoru w bardzo złym smaku.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Właściwie mogłabym zamiast recenzji wpisać tytuł tego filmu. Ledwo dałam radę. Unikać.

totalna porażka. zero humoru, a amerykańska chamskość.

Zmęczyłam się oglądając ten film, miałam wrażenie że przezuciłam wagon węgla. Całe szczęście, że oglądnełam to w domu i nie plułam sobie w brodę że wydałam kase na bilet. Ufff...

Wielka szkoda, że Jim Carey gra w takich produkcjach, lubie tego aktora bo ma facet potencjał tylko dlaczego nie bierze udziału w tzw normalnych filmach (uwielbiam "Truman Show"). Ktoś wie? Chętnie się dowiem bo w tej materii mam braki. 3+

Ja wręcz musiałam oglądać ten film, ponieważ puszczono go podczas długiej trasy autobusem i nie miałam co innego robić...

I też się kiedyś zastanawiałam, czemu Jim Carrey nie ma więcej ról podobnych do tej w "Truman Show"

mi sie podobal, ale ogladalem go zaraz po premierze na vhs (mialem wtedy 5 lub 6 lat ;-p)

Uwielbiam ten film za każdy kretyński dialog i jeszcze głupszy wygibas twarzowo-tyłkowy.

Jim Carrey zarabia miliony na podpalaniu pierdów.

Powtórne oglądanie „D&D;” należy niewątpliwie do przyjemności z gatunku „guilty pleasure”. Gdy byliśmy dzieciakami, głupie gagi kurczyły nasze przepony co kilka minut. Dzisiaj okazuje się, że reżyserski debiut Farrellych trzyma co prawda skatologię w ryzach, ale szczery śmiech wywołuje zdecydowanie rzadziej niż sugerują wspomnienia. Natężyłem więc uwagę, by odnaleźć klucz, który pozwoliłby mi powiedzieć o nim – na przekór tytułowi – coś rozsądnego. Fajny trop pojawia się pod koniec pierwszego aktu, gdy Lloyd ubolewa nad swoim nędznym życiem. Jednak zaduma ustępuje zaraz miejsca drogowej błazenadzie połączonej z opowiastką o przygłupich Kopciuszkach. Więc czy warto skusić się na powtórkę? Tak! „D&D;” powstał w chwili, w której lata 90. zbliżały się do apogeum. To się czuje, nie tylko za sprawą popu w stanie czystym, który film zilustrował. Poza tym odnajdziemy tu kilka solidnych scen i znakomity aktorski duet. Doceńmy te zalety, gdyż ćwierć wieku później głupie komedie są o niebo głupsze.

tadeusz70
tayla69
avrewska
KasiaKhadraoui
AdamCzajkowski
Theima
bartje
adisan
beznazwybez