Król świń (2011)

Dwae-ji-ui wang
Reżyseria: Sang-ho Yeon
Scenariusz:

Brutalna animacja o wpływie szkolnych doświadczeń na dorosłe życie. Dwoje przyjaciół spotyka się po latach. Ukrywając przed sobą nieciekawą prawdę o teraźniejszości, zagłębiają się we wspomnienia o latach, które spędzili na dnie szkolnej drabiny społecznej. (Festiwal Pięć Smaków)

Obsada:

Pełna obsada

Do filmów animowanych dla nieco starszej publiczności podchodzę z entuzjazmem. Okazuje się, że to zła postawa, można się rozczarować boleśniej niż zwykle. Oglądając Króla świń nie mogłem się pozbyć wrażenia, iż poprzez wybór tej formy film więcej traci niż zyskuje. Animacja wytłumiła dramatyzm, doprowadziła do rozmydlenia emocji i, co paradoksalne, pozbawiła dzieło autorskiego rysu. Może po prostu brak mi kompetencji kulturowych by zrozumieć po co robić film animowany nie wykorzystując zupełnie kreacyjnych możliwości jakie daje (z wyjątkiem w postaci snów, ale to nie ma większego znaczenia dla całości). Twórcy miotali się pomiędzy narracją obiektywną pokazującą dorosłych mężczyzn a subiektywną, przeszłość jest widziana ich oczami. Trochę się w tym pogubili, mieszając wydarzenia zarejestrowane przez bohaterów z takimi, których zobaczyć nie mogli. Film ratuje tajemnica, której istnienia jesteśmy świadomi od samego początku. Ciekawy temat, dobry pomysł na opowieść tylko wykonanie średnie

Niby ok, mocna historia, oryginalny sposób opowieści itp., ale jakoś mnie to na kolana nie rzuciło. Bardzo przeciętna kreska też nie pomogła.

Z perspektywy czasu pamiętam ten film, jakby był normalnym filmem fabularnym, a nie animacją. Wzbudza emocje. Takie animacje lubię.

Konfucjusz70
AniaVerzhbytska
ubiquit
jjj
jjj
hubke
doktorpueblo
Polifreks
inheracil
verdiana