Elizabeth: Złoty wiek (2007)

Elizabeth: The Golden Age
Reżyseria: Shekhar Kapur

Obraz przedstawiający relacje Elżbiety I Tudor, królowej Anglii, oraz Sir Waltera Raleigh'a, podróżnika, który organizował m.in. wyprawy do Guayany w poszukiwaniu legendarnego El Dorado.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

W stosunku do pierwszej części jest bardziej epicko, podniośle i hollywoodzko oraz - niestety - jeszcze mniej w zgodzie z historią. Mamy za to w końcu dobrą namiastkę sceny bitewnej, romans (a nawet trójkącik) i świetne zdjęcia, które powinny zadowolić nawet tych bardziej wybrednych.

Jak można było nakręcić zły film, mając na scenariusz fascynujący fragment historii Anglii, wytrawnych aktorów do głównych ról i - chyba - porządny budżet? Absolutne zero jeśli chodzi o napięcie, za to pełno patosu i niezdarnych prób ukazania uczuciowego życia królowej, która by chciała, ale nie może. Do tego jedna z największych morskich bitew w historii świata zredukowana do paru obrazków z żaglowcami. Hańba temu, kto widzi w tym coś przyzwoitego.

Słusznie przyfasoliłaś temu koktailowi płytkiej ckliwości i patosu. Ja również byłem zniesmaczony tym bardziej że Elizabeth to niezły film był.

No właśnie - Elizabeth była niezła. Reżyser i obsada przeniesieni żywcem z części pierwszej, a do tego jeszcze pirat i alchemik na dokładkę, więc liczyłam, że będzie jadalne. :-/

Zrobienie filmu historycznego, który trzymałby w napięciu jest teoretycznie niemożliwe. I ten film to potwierdza. Mimo, że jest nieco słabszy niż pierwsza część to ma swoje mocne strony. Jedną z nich jest przedstawienie zawiłości relacji Elżbiety z jej najbliższym otoczeniem.

a bo ja wiem. Elizabeth to film mało trzymający się faktów historycznych, zapewne tylko imiona bohaterów są prawdziwe. Poza tym, znam kilka filmów równie "historycznych" które jednak trzymały w napięciu. Dajmy na to taki pierwszy z brzegu Braveheart, czy Gladiator, czy inna całkiem stylem Maria Antonina.

cud,że Elżbieta po 30 latach panowania wciąż wygląda tak młodo,no i trochę denerwujące były ujęcia ukazujące ją na podobieństwo Maryi...ale poza tym świetna kreacja aktorska Cate Blanchett i piękna muzyka.momentami zbyt natchniony,ale podobał mi się.

Heh... Moja recenzja mogłaby brzmieć tak samo, z tym że ja daję filmowi piątkę, a ty ósemkę. Dziwne :P

ja to nazywam 'tym czymś' ;p

zdecydowanie słabszy od pierwszej części. ze zbyt dużym rozmachem. zbyt dużo kościoła, zła zmiana aktorów. za młoda elżbieta. film ratuje muzyka.

Historia niestety trochę wyjęta z kontekstu, zagrana nie najgorzej, montaż niestety czasem jest wręcz irytujący - możemy przez 10 sek podziwiać nieostrą kolumnę zasłaniającą nam 2/3 ekranu... Bardzo fajne zdjęcia uzupełnione dobrą muzyką.

avrewska
Iceman
MureQ
jakilcz
niebieskiptak
PedroPT
psubrat
Ambrotos
karaluh
annemily