Od zmierzchu do świtu (1996)

From Dusk Till Dawn
Reżyseria: Robert Rodriguez (I)

Seth i Richard, okradają banki. Ścigani przez FBI, postanawiają schronić się w Meksyku. Po drodze napadają na sklep i zabijają jego właściciela. Jako zakładniczkę zabierają młodą kasierkę i rodzinę pastora Jacoba Fullera. Do prawdziwej tragedii dochodzi w przydrożnym barze Titty Twister. Okazuje się, że knajpa jest pełna...

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Tego się nie da obejrzeć ani na trzeźwo, ani po pijaku. Za 15 lat spróbuję po wypaleniu jointa. Będę miał wtedy 65 lat. Może 35 lat, 50 lat to jeszcze nie ten wiek. Dwa podejścia i miksuję się z tego. Kto lubi brudne, śmierdzące cipki to ok. Jak weźmiesz jedną cipkę, to drugą masz gratis. Tarantino tych cipek za dużo wylizał i wagina zaszkodziła mu na głowę.

Postmodernizm w czystej postaci. Duet Tarantino-Rodriguez w elektryzującym miksie ostrej sensacji, filmu drogi i krwistego horroru. Czy wyszło na dobre? Wyszło!

jeden z najlepszych filmów o wampirach. no i ten Tarantino;)

Nazwisko reżysera chyba wystarczy. Jak zwykle świetny warsztatowo trasz. Plus za Salmę Hayek.

Często wyróżnia się w tym filmie część bardziej tarantinowską - tj. pierwszą połowę. I muszę powiedzieć, że znacznie bardziej rozbawiły mnie późniejsze sceny. Być może decyduje atmosfera zgrywu i anarchistycznej zabawy, a może - kto wie - wspaniała scena tańca z Salmą Hayek. Tarantino wyraźnie świetnie się bawił, więc jego niewdzięczna rola budzi ciepłe uczucia. Spośród obejrzanych przeze mnie grindhouse'owych pastiszów ten otrzymuje pierwsze miejsce i medal z kartofla.

Dobre, dobre, bardzo dobre. Po latach nic się nie zestarzał, a teraz ogladalem z corką(juz prawie doroslą ;)) i oboje śmialiśmy się do rozpuku.

Dla mnie to król horrorów klasy B. No i duet Tarantino-Lewis rozwala

byłem w kinei i bardzo mi sie podobał

Konfucjusz70
Guma
tayla69
avrewska
jayb85
Luthien164
KasiaKhadraoui
hernx
bartje
malamadi