Aż po grób (2009)

Get Low
Reżyseria: Aaron Schneider

Kameralna czarna komedia pokazująca, w jak zaskakujący sposób zdarzenia z przeszłości potrafią kształtować życie. To oparta na faktach, rozgrywająca się w latach 30. XX wieku w stanie Tennessee, historia Felixa Busha, dziwaka mieszkającego na pustkowiu. Wiekowy outsider, przez lata ukrywający się przed ludzkim wzrokiem, obrósł legendą Obcego, który skupia w sobie całe zło świata. Porównywany do diabła, brany za mordercę niewiniątek, Felix nie stara się złagodzić swojego wizerunku. Bezlitosny dla zakłócających jego spokój przybyszów, ze strzelbą w dłoni, w poszarpanym ubraniu, z długą siwą brodą, za towarzysza codziennych rozmów mając osła, przypomina szaleńca. Głupiec i gbur, a może człowiek przepełniony bólem, tęskniący za miłością i ciepłem, ukrywający mroczną tajemnicę? (americanfilmfestival.pl)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Udany film nawet wzruszający jak to się mówi taki życiowy. Pościgów i strzelanin nikt tu nie uświadczy za to mądrej historii o poczuciu winy i pokucie już jak najbardziej.

Ładne. Życiowe. Ludzkie. Przyzwoicie zagrane, zwłaszcza Duvall. Niezła obyczajówka, a nie komedia.

Fajny, lekki, dobrze zrobiony film - w sam raz do obejrzenia na jeden raz.

W końcu sie pojawiła ta pozycja w polskich kinach, rok po pokazie na łódzkim camerimage. Zdjęcia, zdjęcie i jeszcze raz zdjęcia. Przede wszystkim jedna z finałowych scen. Przyjemna historia, w nurcie indie. Nic nowego, ale ciekawie poprowadzona narracja czasowa

“Aż po grób” zdecydowanie nie jest czarną komedią ani też dramatem w standardowym tego określenia znaczeniu. Jest to po prostu opowieść, nieco rozciągnięta, ale wciąż ciekawa. Nie kończąca się morałem, ale ostrzegająca, przed pułapkami złych decyzji. Wato obejrzeć ten film choćby dlatego, że w dzisiejszych czasach takie kino trafia się coraz rzadziej. A jeśli film zainspirował kogoś do zaplanowania własnego pogrzebu, zawsze może to zrobić na mementis.pl/mojpogrzeb.

Świetnie zagrana i perfecyjnie zrealizowana nuda.

Ładne zdjęcia, ładna muzyka, a do tego banalna historia. Szkoda. Można sobie bez żalu odpuścić.

Guma
alanos
MureQ
PiotrKowalski
PrzemyslawLes
Urbino
agryppa
olejanko
shiningdiamond
AlkioneX