Ghost Dog: Droga samuraja (1999)

Ghost Dog: The Way of the Samurai
Reżyseria: Jim Jarmusch
Scenariusz:

Ghost Dog (Forest Whitaker), jest czarnoskórym zawodowym mordercą pracującego dla jednego z podrzędnych bossów włoskiej mafii. Jest typowym wychowankiem ulicy - podczas napadu lub porachunków pomiędzy młodocianymi gangami zostaje przypadkowo ocalony przez prawdziwego gangstera, akurat przechodzącego ulicą. Odtąd Louie (John Tormey), stanie się jego zleceniodawcą i panem. Jako że Ghost Dog jest wyznawcą zen i zasad tradycyjnego kodeksu samurajskiego bushido, który nakazuje przede wszystkim całkowite oddanie swemu panu, wykonuje wszystkie zlecenia i stale doskonali swoje umiejętności. Mieszka w spartańskich warunkach na dachu obok gołębnika, ćwicząc kendo i oddając się medytacjom w oczekiwaniu na kolejne zlecenia, przesyłane przez mafiozów za pośrednictwem gołębi. Pracuje zawsze w nocy, pojawia się bezszelestnie, jak duch (wszak nazywa się Ghost Dog) i bezbłędnie wykonuje swoje zadanie nie pozostawiając żadnych śladów... Zawsze opanowany, precyzyjny, bez emocji, jest przecież tylko narzędziem w ręku swego pana i mistrza. Narzędziem doskonałym, jak miecz samuraja. Pracuje w białych rękawiczkach, używa najnowocześniejszej broni, elektronicznych narzędzi, nie rozstając się przy tym z małą książeczką - Hagakure - księga samuraja, będącej zapisem bushido. Niestety, podczas likwidacji jednego z przestępców, świadomie pozostawia przy życiu świadka, młodą dziewczynę, czytającą samurajską powieść Rashomon. Odtąd nie zazna już spokoju - gangsterzy wydają na niego wyrok śmierci. Stanowiący zaprzeczenie samuraja Ghost Doga - brzuchaci, ubrani w dresy, sweterki w kratę i garnitury, pamiętające czasy, gdy rzeczywiście rządzili ulicami, za to wciąż z ogromnymi, chromowanymi pistoletami urządzają prawdziwą obławę na "czarnucha", który jednak nie pozostaje bezczynny, zwłaszcza, gdy gangsterzy niszczą jego gołębnik i sanktuarium zen. Giną wszyscy w różnych, nierzadko nie pozbawionych humoru, sytuacjach. Poza Louim - panem życia i śmierci Ghost Doga. Jak w samu rajskiej przypowieści, daimyo egzekwuje swoje prawa - karą za nieposłuszeństwo samuraja może być tylko śmierć.

Obsada:

Pełna obsada

Zupełnie nie rozumiem tego filmu. Jarmusch jest taki nierówny! To wprost nie do wiary, że ten sam osobnik zrealizował "Noc na ziemi" czy "Truposza"!

Pogodna opowieść nieco w mniej jarmuschowskim stylu niż inne jego filmy, ale po pewnym czasie zacząłem doceniać ten film. Oglądane w pociągu relacji Coventry-Londyn, w trzech turach :) Doskonały żart z francusko-angielskim dialogiem Ghost Doga i jego przyjaciela z budki.

Za pierwszym razem nie polubiłem go, bo po Jarmushu oczekiwałem czegoś dużo lepszego, ale następne razy pokazały, że to dobra rzecz. Wątek przyjaźni w różnych językach słodki. =}

Jeden z najlepszych Jarmuschów (u mnie zaraz koło "Down by Law"). Cóż można rzec o tym filmie? Przecież u Jarmuscha aktorstwo zawsze jest świetne, opowieść nietuzinkowa (tak, tak, nawet w Broken Flowers), sposób narracji przynajmniej ciekawy, a efekt końcowy wspaniały.
Nie pozwala o sobie zapomnieć. Nigdy.

Zdecydowanie kino nie dla wszystkich i nawet osobą "siedzącym' w filmie może w jakiś sposób nie odpowiadać. Polecam go bardzo wszystkim, którzy lubią do filmu zapalić. Ilość zdarzeń z pozoru zupełnie surrealistycznych wynosi na orbitę wrażeń estetycznych.

Klimat nie dla wszystkich, choleryk czy poszukiwacz wrażeń filmowych nie dotrwa do 20minuty. Od nastolatka interesował mnie kodeks bushido, jeśli kogoś to interesuje to szczerze polecam ten film.

jayb85
bartje
Mikser
NarisAtaris
AniaVerzhbytska
MureQ
asia1298
janwais
jakilcz
sebski78