Hardware (1990)

Reżyseria: Richard Stanley

Akcja rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Międzygwiezdny wojownik Mo przywozi swej ukochanej znalezioną na pustyni głowę androida. Okazuje się, że jest to część wycofanego z produkcji robota "Mark 13" wyposażonego we wszystkie rodzaje broni. Dziewczyna nieświadoma niebezpieczeństwa podłącza głowę robota do stalowego korpusu, co powoduje samoregenerację. Robot zaczyna atakować ludzi...

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Horror i SF łącznie. Kiedyś zastosowane w filmie efekty specjalne musiały porażać, przynajmniej ja to tak pamiętam. Całość opiera się na efekcie śmiertelnego zagrożenia w odciętym pomieszczeniu. No, ale cóż, jak się znosi do domu przypadkowe śmieci...:)

Dla mnie to absolutna klasyka ciężkiego postapokaliptycznego SF, z małą domieszką cyberpunka. Stanley bardzo dobrze buduje klimat gęsty jak smoła, a całość uzupełnia świetna ścieżka dźwiękowa (Simon Boswell, plus dodające charakteru kawałki Public Image Ltd i Ministry).

Ile bym dał, aby ta historia inaczej się potoczyła w tym świetnie wykreowanym świecie. Robot morderca niezbyt mnie interesował... nie przepadam za produkcjami dziejącymi się ciągle w jednym pomieszczeniu (pomijając Cube :P).

klasyk ery kaset video.

GARN
dcd
dcd
jacekpicukramarski
Ambrotos
MisterAntyFilister
skowerr
psubrat
doktorpueblo
Xyrcon
lamijka