Nietykalni (2011)

Intouchables

Ta historia zdarzyła się naprawdę. Sparaliżowany na skutek wypadku milioner zatrudnia do pomocy i opieki młodego chłopaka z przedmieścia, który właśnie wyszedł z więzienia. Zderzenie dwóch skrajnie różnych światów daje początek szeregowi niewiarygodnych przygód i przyjaźni, która czyni ich... nietykalnymi.
(opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

No, zabawny.

Podobno film ten reklamuje się w Niemczech sloganem "15 mln Francuzów nie może się mylić, najśmieszniejszy film roku". Jeśli chodzi o kino, słabo mnie taki demokratyzujący argument przekonuje, ale i tak trafiłam przed ekran. I nie żałuję. Historia, ponoć oparta na faktach, jest zbudowana na nieśmiertelnych kliszach, które muszą zadziałać. W świat niezwykle wyrafinowanego paryskiego bogactwa wpada nagle świeży podmuch (jeśli nie huragan) - czarnoskóry chłopak z przedmieścia, Driss. Zderzenie jego młodości, prostoty i bezpretensjonalności z wysoką kulturą (i wieloma zerami na koncie) jego sparaliżowanego pracodawcy obfituje w fajerwerki humoru i zabawnych sytuacji. Choć wszystko jest słodkie, gładkie i podane na tacy, nie psuje to dobrej zabawy. Dla Francuzów to na pewno dobry film na kryzys, ponad podziały, na dodatek przyprawiony ich ulubionymi składnikami (brak poprawności politycznej, zabawy słowne itp.).

4 tysiące? coś mało ;)

Tak, chochlik, poprawiam juz :) Chodzi o 15 milionow, ale to bylo jakis czas temu wiec liczba moga ulec zmianie.

Z pewnością jedna z najlepszych komedii ostatniej dekady. Świetnie zagrane, nakręcone i przede wszystkim daje potężnego emocjonalnego kopa. Gęba uśmiecha się przez cały seans. Najlepszy film jaki w tym roku widziałem. Do kin!.

Zdecydowanie nie jest to komedia roku. Więcej w tym filmie dramatu, kina społecznego niż komedii. Owszem, są chwile, kiedy można się rzeczywiście poczuć rozbawionym, ale dzieje to się na poziomie, żadnego taniego chwytu. Poczucie humoru czarnoskórego opiekuna balansuje bowiem na cieniutkiej granicy, nam, oglądającym sytuację z dystansu czasem trudno zrozumieć, że jego podopieczny woli taki rodzaj "brutalnej" asekuracji niż pełną litości i delikatności opiekę. Ta para świetnie się uzupełnia, mimo ewidentnych różnic charakterologicznych, poziomu kultury i odmienności doświadczeń.
I cóż, widać stempel kina europejskiego, nawet jeśli w założeniu miał to być film lekki i zabawny. Jest więc także mądrze i głębiej. Polecam.

Bardzo proszę, załatwcie mi takiego opiekuna. :DDD

Po tygodniu od seansu nadal mam ten film w głowie. Bez wątpienia jest to jeden z lepszych film, jakie w ostatnim roku widziałam, wybitnie zgrany. A historia powalająca i taka życiowa. Podoba mi się ta przekora - całe życie wbija się ludziom do głów, że nie akceptuje się tego, czego się nie zna, i to jest przyczyna dyskryminacji niepełnosprawnych. A tu proszę, Driss, który najmniejszego pojęcia nie ma o niepełnosprawności, nawet o jej oczywistych aspektach, najlepiej Philippe'a traktuje - po prostu NORMALNIE. Obie kreacje znakomite.

Rzadko się zgadzamy w opiniach na temat filmów, ale ten film jest rzeczywiście wyśmienity. Takie "O północy w Paryżu" wymięka na starcie.

Niesłychanie wartościowe kino. Samograj komediowy: zderzenie dystyngowanego milionera z nieokrzesanym chłopakiem, który ledwo wyszedł z więzienia. Przegląd klasowy Paryża z prztyczkiem w nos dla bogatych snobów kupujących dzieła nieznanych malarzy. Scenariusz dobrze się zapowiada od początku, potem siada przygnieciony własnym zwariowaniem. Film emanuje ciepłem, wzrusza.

Na komedii chyba trzeba się dużo śmiać, a ja się śmiałem raz. Poza tym nudne i schematyczne.

Na filmwebie też znalazłem jedną negatywną recenzję. Tam średnia 8,7, a tutaj 8,4 jakby co.

ja znalazlem dwie :-p naprawde chcialem obejrzec ten film i byc zadowolonym czlowiekiem, no ale nie dalem rady. co w tym filmie bylo smiesznego? jedna scena w operze. a co bylo przejmujacego/dramatycznego/wciagajacego? dla mnie nic. Gdyby nie te wstawki komediowe to wyszedłby z tego bardzo naiwny dramat na poziomie studenta II roku filmoznawstwa

Dla mnie film kompletny. Wspaniale zagrany, nakręcony, przezabawny i wzruszający, a w dodatku na faktach.

rewelacyjny film, pokazane jak się można śmiać z kogoś kto jest niepełnosprawny i pokazane jak można żyć pełnią życia będąc taką osobą

I co ważne ten niepełnosprawny nie ma nic przeciwko temu nabijaniu się. Bomba film!

skąd te zachwyty? lekkie, dobre europejskie kino, ale żeby arcydzieło?

Ale nikt nie mówił o arcydziele przecież.

no własnie wszyscy mówią, słyszałam same peany na cześć tego filmu, z resztą wystarczy popatrzeć ile ma 9 i 10 ;)

Po prostu dawno takie pozytywnego kina z klasą nie było i ludzie czekali na coś takiego. Film artystyczny to nie jest, ale ogląda się go z niebywałą przyjemnością.
Moim zdaniem sprawiedliwa ocena to 8,5, a że nie można połówek to dałem 9.
p.s. na filmwebie 9 miejsce wszech czasów!

Moim zdaniem ta komedia robi świetne wrażenie, ale nie przetrwa próby czasu. Także 7,5 to wystarczająco sprawiedliwa ocena. Przez wzgląd na wrażenie chwilowo zaokrągliłam w górę. :)

Dawno nie widziałem tak pozytywnego filmu. Jest tu trochę dramatu, ale przewagę ma tutaj humor. Optymizm bije od aktorów na każdym kroku.
Duży plus za muzykę. Nie przeszkadza, ale powoduje, że historia jest jeszcze bardziej przejmująca.
Film można polecić znajomym. Tym bardziej, że w kinach (typu Multikina) ostatnio nie leci nic ciekawego.
Jest to odskocznia od głupawych komedii. Jest to najlepszy film francuski jaki oglądałem. Na drugim miejscu jest "Jeszcze dalej niż północ".

Świetny film! Dawno nie obejrzałam czegoś co tak mile mnie zaskoczyło. Nietykalni to odwrócenie słodko-gorzkiego kina jakiego można spodziewać się po temacie niepełnosprawności. Ten film jest pieprzny i odświeżający.

niesamowity z piękna muzyką, dawką humoru o tym co potrafi się wywiązać pomiędzy dwojgiem ludzi... dziś to niespotykane!

Przemiły, przezabawny film. Ale czy mówi coś, czego jeszcze nie wiemy? Jak na kino rozrywkowe 10. Ale chyba ambicje twórców sięgały dalej. A moze ambicje dobrze bawiących się widzów wobec "Nietykalnych", przypisują mu coś, czego w nim nie znajdziemy.

Film nieco oderwany od rzeczywistości, ale bardzo sympatycznie się oglądało.

Film poprostu świetny, prosty i niewiarygodnie prawdziwy.

Byłem nastawiony negatywnie (zawsze jestem, gdy słyszę, że film się wszystkim podoba). Spodziewałem się poprawnej niepoprawności, ciepłych kluch i obowiązkowej ckliwości. A dostałem, no cóż, po prostu niegłupią komedię, która zwyczajnie bawi. Tyle tylko, że nakręcenie czegoś takiego to cholernie trudna sztuka.

Doktor zmiękczony! Uffffff! Panie Premierze, melduję wykonanie zadania!

Czyli co, dasz mi spokój? Mam już serce? ;)

Sporo osób widziało, ale jakoś niewiele ma cokolwiek do powiedzenia ;)

Bo o czym tu gadać ;-)

Coś tam można o nim powiedzieć;).
Dziesięć filmów wszech czasów w rankingu filmwebu:

1. Skazani na Shawshank
2. Ojciec chrzestny
3. NIETYKALNI
4. Forrest Gump
5. Zielona mila
6. Dwunastu gniewnych ludzi
7. Lot nad kukułczym gniazdem
8. Ojciec chrzestny 2
9. Pulp fiction
10. Milczenie owiec

Film bardzo się podoba i tyle.

"Powiedzieć" może i tak, ale "gadać".... ;-) FilmWebowe rankingi do mnie nie przemawiają, choć rozumiem, że powszechnie się ten film podobał - zresztą mnie też. :-)

Film, który się wszystkim podoba to chyba niezbyt dobry temat do rozmów ;) Ewidentnie zabrakło jakiegoś hejtera do mącenia wody.

Dobrze mówi! Polać mu wódki!

Akurat Nietykalni są w porządku, ale zasadniczo w pierwszej 5 Filmwebu królują średniaki i holiłudzkie toporniaki. Tylko Listy Schindlera mi tam jeszcze do kompletu brakuje :/

O, "ulubiony" film Michuka na samym szczycie :) Nietykalni byli fajni :P

to może @lapsus do czegoś się doczepi ;) zazwyczaj można na niego liczyć w tej kwestii ;p

Obraz Oliviera Nakache 'a i Erica Toledana zachwyca swoją prostotą. Jasnym, czytelnym przekazem co tak naprawdę jest w życiu istotne. Nadzieją że są na tym świecie osoby, które pomimo różnic mogą być dla kogoś jedynym ratunkiem. Kapitalny humor, pozbawiony sztucznych frazesów, łzawych historii. Nigdy nie myślałem ze napiszę o jakimkolwiek francuskim bądź niemieckim filmie że wbił mnie do fotela, ale chyba czas odwołać tą deklarację ( o niemieckim nigdy tak nie napisze. Szybciej uwierzę w kalendarz Majów) - film był fantastyczny i obowiązkowo należy umieścić go na półce w kategoriach - ZNAKOMITY.

Dla tych chwil warto żyć

Przepiękny film! Dawno nie widziałem czegoś takiego. W dobie wszechobecnej sensacji ludzie zapominają jak ważni są inni. Ten film pokazuje prawdziwą, wierną przyjaźń, oddanie drugiej osobie oraz piękno życia ludzkiego, o którym tak często się zapomina. Jest to film dla każdego, nikt nie będzie się na nim nudzić, wzruszający i zarazem rozbawiający do łez.

Chyba najlepszy film jaki w życiu widziałem. Naprawdę polecam ;)

Nie oglądałeś? To musisz oglądnąć....po prostu musisz. :-)

mordino
adi1957
JustynaNowakowska
lolita3
JussieHellstroem
Nietutejszy
gowertest
jsbach
Proplasmtgx
Pcedrate