Coś za mną chodzi (2014)

It Follows
Reżyseria: David Robert Mitchell
Scenariusz:

Prawie naga dziewczyna wybiega na ulicę. Coś albo ktoś ją goni. Trudno powiedzieć, co przykuwa większą uwagę: jej zmysłowa nagość czy strach. Już niedługo w podobnej sytuacji znajdzie się dziewiętnastoletnia Jay, która od dzieciństwa chciała iść z kimś fajnym na randkę. Gdy jej marzenie wreszcie się spełni – pewien chłopak zaprasza ją do kina, na kolację, a w końcu do swojego samochodu zaparkowanego gdzieś na odludziu – dziewczyna odkryje, że ma to nieoczekiwane konsekwencje. (AFF)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Dobry horror winien mieć w sobie, heh, coś z paranormalnego thrillera. W "Coś za mną chodzi" thrillera jest jednak odrobinę za dużo. Zakłócone proporcje w zasadzie filmowi nie szkodzą, ale miłośników dojmującej, obezwładniającej grozy należy uprzedzić, że mordercza gra toczy się zgodnie z jasno wyłożonymi regułami. Dzieło Davida Roberta Mitchella dzięki swej scenariuszowej konsekwencji (tytuł stanowi doskonałe streszczenie!) zdaje na szóstkę sprawdzian z napięcia, lecz wypada gorzej jako psychologiczny horror, tym bardziej, jeśli będziemy chcieli potraktować serio metaforę seksualnego niepokoju. Z drugiej strony trudno nie docenić przemyślanej, onirycznej konstrukcji: dorośli są bezwzględni rugowani z kadru, telewizory kineskopowe wprowadzają temporalny zamęt, dziwna muzyka idealnie współtworzy atmosferę. Na siłę przyczepić by się można do, hm, logistyki, oraz do zgoła bezsensownego fortelu bohaterów w końcówce. Na szczęście konsekwencji w scenariuszu starczyło również na finałowy akt.

MRZVA
Szklanka1979
Blue2012
chaos
kotskacukru
bartje
emerenc
beznazwybez
alanos