Janosik. Prawdziwa historia (2009)

Scenariusz:

Młody góral Janosik, żołnierz powstańczej armii Rakoczego, podczas jednej z potyczek dostaje się w niewolę wojsk cesarza Franciszka Józefa I i zostaje wcielony do cesarskiej armii. Swoją służbę zaczyna w twierdzy w Bytczy, w której uwięziony jest słynny przywódca zbójników Tomasz Węgierczyk. Między dwoma góralami szybko nawiązuje się nić sympatii. Janosik pomaga uciec Tomaszowi, a tamten w podzięce daje ojcu Janosika pieniądze na wykup syna z cesarskiego wojska. Po wojnie Janosik wraca do rodzinnego domu i zakochuje się. Niestety, ukochana wybiera innego. Wypalony wojną, zawiedziony w miłości, nie może sobie znaleźć miejsca. Odnajduje go Tomasz, który namawia Janosika do przystąpienia do swojej bandy – sam chce zrezygnować ze zbójowania. Janosik odmawia i postanawia zostać juhasem. Podstępem zwabiony do bandy, Janosik wkrótce zostaje jej przywódcą i zaczyna się cieszyć sławą dzielnego zbójnika, który przestrzega honorowego kodeksu - nikt z napadniętych nie może zostać zabity. Wraz ze sławą, rośnie jego uwielbienie u kobiet. Ale wraz z ilością sukcesów Janosika, rośnie też nienawiść jednego z członków bandy, zbójnika Huncagi… (opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

W kinie nie widziałam,ale serial mi się podobało.Film nakręcony w mrocznym klimacie jakie czasy w tedy były.Pewnie,że można się czepiać,ale dlaczego?Że ten Janosik jest inny od tego z '73?A i owszem,ale czy gorszy?Nie do końca.Znamy tylko pewne fakty z życia Harnasia,ale nikt nie wiem jakim był człowiem-może właśnie takim wg.Holland?Można go było trochę skrócić,postacie mogły być żwawsze i mogłoby być nieco mniej pobocznych wątków.Są za to piękne widoki,panoramy gór,niezłe kostiumy,dubing.Na 7.

Ach, dlaczego tak zepsuli legendę? Ładnie zagrany, nie polecam.

Chyba szkoda się wysilać na długą recenzję, autorzy w końcu nie wysilali się nad scenariuszem. Mnóstwo nieuzasadnionych, przewlekłych scen, brak logicznej spójności, sama historia właściwie nic nie wnosi: był sobie Janosik nie-taki-zły zbójnik i go w końcu powieszono. Jedyny plus tego filmu to piękne zdjęcia gór. Jak na film przygodowo - za mało przygód, jak na historyczny, za mało historii, jak na melodramat, za mało emocji. W ogóle za mało emocji. Czy to na prawdę Agnieszka Holland?

Starałem się nie czytać za wiele o tym filmie, po paru niezbyt pochlebnych recenzjach. Dla mnie ten Janosik jest dokładnie tym czego oczekiwałem. Nie nazwałbym go "psuciem legendy". Moim zdaniem to jest jej przypomnienie i przebudowanie w sposób, który zdecydowanie przystaje do dzisiejszych realizacji filmowych. Momentami trochę nawalał montaż, ale role odegrane są naprawdę świetnie.

"w sposób, który zdecydowanie przystaje do dzisiejszych realizacji filmowych"? Nie mogę się zgodzić! Chyba, że zaznaczymy, że do polskich realizacji filmowych... Porównajmy Janosika z dajmy na to zbliżonymi tematycznie i nienowymi już filmami: "Braveheart", "Robin Hood: Książę złodziei", czy zza wschodniej granicy: "1612: Khroniki smutnogo vremeni". Czy w ogóle warto porównywać? Plenery, sceny batalistyczne, muzyka, efekty, ujęcia, montaż... Szkoda gadać, u nas wszystko marne. To widać od pierwszych scen, że to tylko polski film... Gra aktorska? No proszę! Jedyny, na którego warto popatrzeć, to Żebrowski, a nie uważam go za świetnego aktora. Do tego jego postać jakoś tak strasznie okrojona, że zupełnie niespójna... Bohaterowie w ogóle bezpłciowi, jakby tylko naszkicowani.

Na prawdę nie wiem po co robić nową wersję, jeśli ma być gorsza od poprzedniej? Żeby pokazać, że zdjęcia potrafimy robić lepiej niż kiedyś?

Liczyłem na "historię prawdziwą"...

Nie żeby mi to przeszkadzało :) ale plany łóżkowe trwają w sumie dłużej niż sceny walki... Tym się udało widza zaskoczyć.

Kobiety o Janosiku. Słabo to wyszło. Brak w tym koncepcji.

Nie da się oglądać. KOMPLETNIE NIE! I Holland maczała w tym palce? Nie wierzę.

Iceman
msa
msa
MureQ
jakilcz
kazimierzkawulok
wojtekacz
mirowidzew
tropicielkoni
jackMort
Juana