Jerry Maguire (1996)

Reżyseria: Cameron Crowe
Scenariusz:

Jerry Maguire jest cenionym agentem sportowym. Ma wszystko: sławę, pieniądze, piękną dziewczynę i wielu dochodowych klientów. Chociaż ma to wszystko, coś w nim jednak pęka. Publikuje manifest, w którym krytykuje pogoń za pieniędzmi i posiadanie nadmiernej liczby klientów. W wyniku tego czynu traci wszystko co miał. Zostaje przy nim tylko jeden klient, szalony gracz rugby Rod Tidwell i nowo poznana dziewczyna Dorothy, która samotnie wychowuje małego synka.

Obsada:

Pełna obsada

"Jerry Maguire" to dowód, że można zrobić coś dobrego nie wychodząc z hollywoodzkiej konwencji ani na milimetr. Sprawny warsztatowo film z wyraźną akcją, a wracam do niego z poczuciem, że naprawdę warto. Z rzemieślnika wylazł artysta i to do mnie przemówiło.

Film można oglądać kilka razy. Naprawdę dobry Cruise!

Ten film jest promowany przez mój ulubiony utwór Bruce'a Springsteena stąd dziesiątka za muzykę, poza tym film zdecydowanie przyzwoity, jedna z niewielu ról Cruise'a, która na prawdę mi się podoba.

Widziałem ten film dawno, dawno temu, i jedyne co zapamiętałem, to że to straszne, holiłudzkie gówno. Postanowiłem więc sprawdzić, jaką mam pamięć. Niestety okazało się, że dobrą.

Efunia
duzulek
Konfucjusz70
Guma
kasiarc
beznazwybez
magdeburd
jakilcz
typix
Oferma