Jupiter: Intronizacja (2015)

Jupiter Ascending

Jupiter Jones (Mila Kunis) urodziła się pod osłoną nocnego nieba, a jej narodzinom towarzyszyły znaki świadczące o tym, że jest stworzona do wielkich rzeczy. Dorosła już Jupiter nadal chce sięgać gwiazd, ale na ziemię sprowadzają ją obowiązki pani sprzątającej cudze mieszkania i niekończąca się passa nieudanych związków. Dopiero gdy na Ziemię przybywa Caine (Channing Tatum), genetycznie zaprogramowany były zwiadowca wojskowy, którego celem jest odnalezienie Jupiter, zaczyna ona dostrzegać przeznaczenie, które czekało na nią cały czas: w jej kodzie genetycznym jest bowiem zapisane, że jest spadkobierczynią niezwykłego dziedzictwa, które może zmienić układ sił we wszechświecie. (opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Uwielbiam ten scenariusz, jest tak okropny, jakby maczał w nim palce sam Jerzy Gruza. Obcowanie z tak bezbrzeżnym filmowym złem daje podwójną przyjemność. Właściwie poseansowa próba poskładania tego, co się widziało, w sensowną całość jest bardziej fascynująca niż sam obraz. "Jupiter: intronizację" przed rozpadem na kilka słabo zrealizowanych scen chronią efekty specjalne, przy których "Matrix" wygląda nowatorsko (serio!), kozia bródka Channinga Tatuma, kryształowe stroiki na głowy i toaletowa klamra kompozycyjna. Na szczęście na tym śmietniku znalazły się takie perły nieplanowanego komizmu jak backstory (kocham hollywoodzkie wersje Rosjan) i wszystko, co dotyczy płomiennego romansu pary głównych bohaterów (aż przypomniał mi się słynny duet Damięcki-Miko). Widzę solidne inspiracje polskim kinem. Oby tak dalej, niech reszta świata też cierpi! [złowieszczy śmiech]

Czy tym polskim filmem, którym się inspirowano nie była czasem legendarna "Klątwa doliny węży"?.

Możliwe, "Klątwę..." widziałem we fragmentach i duchowo dojrzewam do całości.

[tonem obrażonym] Zapomniałeś o Balemie Abrasax, jednej z ważnych kampowych radości tego filmu.

Balem jest największym rozczarowaniem, widzę w tej postaci niewykorzystany potencjał. Mimo że Redmayne nie wie co gra (nikt nie wie), to dałoby się bardziej skopać tę kreację. Do poprawki, liczę na jakąś wersję reżyserską z żenującym wątkiem pobocznym, mrocznym sekretem z przeszłości itp., który mnie usatysfakcjonuje.

Epicki gniot. Bez jointa nie podchodź.

Wrotki i wszystko jasne.

Jeśli tak ma wyglądać kino przyszłości, świat przyszłości, kosmos przyszłości to niech to wszystko jebnie.

Szowinista; dwie babki zrobiły film, to od razu wiesza psy ;)

Montago
gadd
kajag
AgaL
peterpp2200
ayya
JUMAN
niebieskiptak
targos21
lapsus