Kiler (1997)

Reżyseria: Juliusz Machulski
Scenariusz:

Bohaterem jest sympatyczny trzydziestoletni taksówkarz Jurek K. - człowiek pod wieloma względami przeciętny, mający jedynie nieprzeciętnego pecha. Zdarza się jednak coś, co zmienia całe jego życie - pewnego ranka Jurek zostaje aresztowany jako bezwzględny, profesjonalny zabójca o pseudonimie Kiler. Nieśmiały, zagubiony, niekiedy zabawny nieudacznik nagle zaczyna być uważany za zabójcę o międzynarodowej sławie. Zostaje otoczony podziwem i szacunkiem nie tylko ludzi, z którymi przychodzi mu dzielić celę, ale także policjantów i więziennej służby. Nareszcie spotyka się też z żywym zainteresowaniem płci pięknej. Gdy bohater zostaje uwolniony przez gangsterów, kiedy poznaje ich z bliska, kiedy wreszcie dowiaduje się, dlaczego go uwolnili, zmienia zdanie na temat swojego gwiazdorstwa. Postanawia działać. Wyprowadza w pole prawdziwe grube ryby i wychodzi z tego obronną ręką. Gdy po wielu perypetiach, pościgach, nieoczekiwanych zwrotach akcji i schwytaniu przez policję prawdziwego Kilera może znowu stać się sobą, okazuje się, że dla milionów ludzi wciąż jest groźnym przestępcą - zabójcą (prawie) doskonałym…

Obsada:

Pełna obsada

duże rozczarownie - do pory "Kilera" bardzo lubiłam filmy p. Machulskiego

na pewno śmieszny i bardzo dobry

Lata 90' miały jedną salwę śmiechu: "Memory, five... Siara... i wszystko jasne"

Najlepsza polska komedia lat dziewięćdziesiątych. Jak Machulski się za coś bierze to zwykle wychodzi z tego dobra rozrywka.

za machulskiego i za rybe :D

Świetne role drugoplanowe i dialogi. Proszę bardzo, Polak potrafi.

siara rządzi!!!

Nie tak ponadczasowe jak „Seksmisja”.

Zupełnie nie rozumiem fenomenu Kilera. Ani śmieszny, ani mądry, ani pomysłowy.

w kinie płakałem ze śmiechu - po latach też bawi :)

Kolejna udana komedia Machulskiego. Pomimo kilku powtórek wciąż bawi.

Machulski potrafi robić dobre filmy i "Kiler" to udowadnia. Bez wątpienia jedna z lepszych polskich komedii, Cezary Pazura w okresie swojej świetności rewelacyjnie wciela się w postać Jurka taksówkarza. Jerzy Stuhr to klasa sama dla siebie.

pPierwsza taka polska komedia
Pierwsza taka polska komedia
Pierwsza taka polska komedia

Słucham?

No po prostu znakomita rozrywka

Dobra komedia, świetna rola Pazury.

W 1997r Kiler wydawał się być prawie fajny, dla dzieciaków kultowy. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że jest po prostu kiepski.

Moim zdaniem właśnie teraz jest kultowy i na pewno nie tylko dla dzieciaków. Niedawno oglądałem i spodobał mi się jak nigdy wcześniej.

nie no, sto razy fajniejsi są "Chłopaki nie płaczą". Kiler właśnie był fajny za dzieciaka, teraz mniej.

Nie wiem jakim cudem mamy 80% zbieżności gustu, ale znów przychodzi mi się nie zgodzić :)
Kilera widziałem jakoś pod koniec lat 90-tych, a powtórzyłem go sobie kilka lat temu i podobał mi się tak samo za drugim razem. Kilka żartów jest całkowicie miażdżących, a cała fabuła jest doskonałym pastiszem filmów akcji. Kojarzył mi się nieco z Prawdziwym Romansem Scotta (na podstawie scenariusza Tarantino). Postać detektywa Ryby w wykonaniu Stuhra -- całkowicie kultowa. Nawet Rewiński i Figura pasują do tego filmu jak ulał. Poza tym to jedna z lepszych ról Pazury. No i te nie wyeksponowane, ale smaczne drobne żarciki, jak w ostatniej scenie strzelaniny "- co to za pukawki?" (na temat odgłosów wydawanych przez pistolety) "- to się poprawi przy remasteringu" (cytują z pamięci). Piękne :)

nie wypada się nie zgodzić ;>

Scenariusz "Kilera" jest dużo bardziej inteligentny i "misterny", niż w udanych "Chłopakach nie płaczą". Film ma lepsze zdjęcia i aktorstwo ( Rewiński, Stuhr, Pazura, Kondrat, Kożuchowska, Figura, Englert). Ponadto towarzyszy nam kultowa ścieżka dźwiękowa.

Pierwszy raz oglądałam ten film w wieku około 12-13 lat i bardzo mi się podobał. Jednak gdy obejrzałam go kilka lat później, to dopiero wszystko zrozumiałam i jeszcze bardziej mi się spodobał. Teraz nadal go lubię i oglądam co pewien czas:)

nie no, miły film, ale w moim przypadku zetknięcie się z nim po wielu latach było jednak niezbyt miłe. Cóż. :)

Jeden z pierwszych "dorosłych" filmów, jakie obejrzałem - bardzo mi się wtedy podobała fabuła, oraz śmieszne sceny. Oglądając go niedawno powtórnie, dostrzegłem w nim także ciekawy wątek miłosny, oraz świetną muzykę... ;D

Moze byl taki czas, ze film byl w jakis sposob wyrozniajacy sie na polskich ekranach. Z perspektywy czasu - miernota.

Z biegiem lat nabiera jeszcze więcej smaku.

Film jakich wiele. Może być w pewien sposób odzwierciedleniem Polski w tamtych latach. I tyle - miało być dowcipnie - wyszło jak zwykle...

A kiedy to było???????

w 1997

Jedna z niewielu polskich komedii, przy których śmiałem się przez cały film

Bardzo dobra przeciętna komedia

sukces komercyjny, ale mnie nie zachwycil Głupiutki

Takich komedii jak "Kiler" Machulskiego nikt już nie robi, a szkoda. Absolutna klasyka polskiego kina w kategorii komedia.

Śmietanka polskich aktorów, kultowy ze świetnymi partiami dialogowymi, ciekawa kreacja postaci i pomysł na scenariusz.

"Kiler" to już klasyka polskiego kina komediowego. Dobra klasyka. Film na pewno nie jest doskonały i ma wiele braków - ale śmieszy. I to jest najważniejsze.

Podobała mi się tylko Rysia xD

Dla mnie jest to polski "must have”, obok, którego nie sposób przejść obojętnie. Oglądałem go już z 30 razy, a nadal mnie śmieszy. Atutem filmu, są dialogi, które bawią do łez, np.:, Gdy Ryba rozmawia z generałem, a ten mu mówi – „Ryba, masz mieć w dupie paragrafy, […] bo ilość Kilerów w więzieniu musi się zgadzać”.

Genialna komedia, która jest jak wino. Po latach śmieszy jeszcze bardziej. Po ostatnim seansie zdziwiłem się, jak wiele cytatów z niego używa się obecnie w języku potocznym.

dzieki obsadzie niejest to kicha

prawdziwa polska komedia- szkoda że teraz kręcą takich mało!!!

fajne dialogi i muzyka, fabuła trochę przewidywalna

Bezsprzecznie najważniejsza komedia lat '90.

Oczywiście w skali naszego małego, zapyziałego podwórka?

Oczywiście.

Film okrzyknięty najlepszą polską komedią, ale chyba bez przesady, znalazłoby się kilka lepszych.

Dobry, pamietak, ze smialem sie w kinie.

Spoko film :)

Genialny film z najlepszą obsadą. Cezary Pazura spisał się najlepiej jak tylko mógł. Polecam!

Film świetny, jedyny taki na kilka następnych dekad

Ryba i Rysia ratują. Cenię pana Machulskiego, ale do Kilera podejście mam dość obojętne

Film jest piekielnie śmieszny dzięki znakomitemu scenariuszowi i aktorstwu, a w dodatku jest świetnie nakręcony. Czy ten film jest kultowy? - "No jak nie, jak tak". Do oglądania 7 razy w tygodniu. Mistrzostwo świata.

Temat często poruszany w polskim kinie. Plus za humor, który później powielany był w kolejnych filmach poruszającym tematykę "gangsterską".

Niebanalny, dobrze zrobiony.i przede wszystkim śmieszny. Najlepsza polska komedia lat 90.

Efunia
duzulek
JustynaNowakowska
Nietutejszy
dvdmaniak
jayb85
Blue2012
KasiaKhadraoui
Pavko7