Kingsajz (1988)

Reżyseria: Juliusz Machulski

W podziemiach Instytutu Badania Czwartorzędu istnieje zamieszkana przez krasnoludki kraina zwana Szuflandią. Jej mieszkańcy żyją w nieprawdopodobnym ścisku i biedzie, pod rządami despotycznego nadszyszkownika Kilkujadka. (wikipedia)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Siedem jak się ma kontekst. Cenzura była już bezzębna więc nie miał kto poprawić nieco scenariusza.

Podejrzewam, że teraz by mi się nie spodobał, ale to jednak klasyka polskiego kina.

Dziś "Kingsajz" jest już niemiłosiernie tłuczony bez przerwy i to źle działa, ale pamiętam reportaż, jak powstawały te niesamowite dekoracje... Inteligentne i zabawne - po prostu dobre kino! Miło, że polskie.

Moim zdaniem najlepsza komedia Machulskiego. Ośmiesza rzeczywistość schyłkowego PRL-u jak żadna inna. Genialna, genialna i jeszcze raz genialna scenografia.

Udany eksperyment Machulskiego i kolejny genialny film w jego stylu.

Scenografia i rola Jerzego Stuhra powalają. Kultowa komedia.

Jedna z lepszych polskich komedii z czasów PRL. Nie wiem czy młode pokolenie ją zrozumie, ale dzieci PRL-u ( w tym ja ) w Kingsajzie mogą zobaczyć alegorię stosunków panujących w kraju, chęć kontroli aparatu władzy nad wszystkimi aspektami życia obywateli. Jedna z lepszych ról ś.p. Chmielnika.

Ostatnio narzeczona zapytała mnie, jaka jest moja ulubiona polska komedia - odpowiedziałem w ułamku sekundy. Łatwo się domyślić, że jest to właśnie "Kingsajz" - dla mnie film wspaniały. Jeżeli ktoś nie widział, to niech żałuje i szybko naprawi ten błąd.

Nie oceniam tego filmu w kategoriach komedii - mnie on właściwie przeraził, szczególnie ostatnia scena. Przeraziła w sposób poruszająco-refleksyjny, do dzisiaj jej wspomnienie mnie "trzepie". Rzadko tak mam z filmami.

Ciekawa historia, efekty specjalne jak na tamte warunki wręcz oszałamiające i tylko jedno pytanie: "ile i komu musieli dać w łapę żeby cenzura puściła tak ostrą jazdę z komuny". Zwłaszcza znany nam z historii problem fasady i tego co za nią. I wszyscy razem "hejkum kejkum". :)

Jak ktoś nie żył w PRL to nie zrozumie co o znaczy namiastka coca coli. Stuhr i Figura - świetni. Chmielnik - wielki.

Efunia
duzulek
nikanika
avrewska
KasiaKhadraoui
trisiak
Przemax
bttfisthebest
bartje
olivka1966