Kung Fu Panda 2 (2011)

Reżyseria: Jennifer Yuh Nelson

Spełniły się marzenia Po i jest on teraz Smoczym Wojownikiem. Wraz z przyjaciółmi, mistrzami kung fu, czyli Potężną Piątką: Tygrysicą, Żurawiem, Modliszką, Żmiją i Małpą, chroni Dolinę Spokoju. Ale nowe wspaniałe życie Po jest zagrożone. Oto straszliwy złoczyńca planuje wykorzystać pewną sekretną broń, by podbić Chiny i zniszczyć kung fu. Po i Potężna Piątka muszą wyruszyć w podróż przez kraj, aby stawić czoła zagrożeniu i zniszczyć zło.(opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Nie wiem jak Was, ale mnie przekonuje elegancki biało-czarno-czerwony paw w roli złoczyńcy a la król Herod. Nie jest to wybitne kino, ale wizualnie ma swoje momenty, i szacuneczek dla rodziców adopcyjnych to też dobry przekaz. Zadbano też o tytułowe kung-fu, podchodząc ze starannością do scen walki i ćwiczeń solo.

Animacja do bólu holiłudzka. Wypasione rzemiosło i koszmarnie wtórny, nudny i pozbawiony jakichkolwiek błyskotliwych momentów scenariusz.
Szkoda czasu, chyba, że ma się kilka wiosen na karku (mój syn się nie nudził, ale jakoś nie bardzo miał ochotę na poseansowe dyskusje ;) )

Fabuła oklepana. Momentami film nudny, cieżko stwierdzić czy wtedy dzieci w kinie oniemiały z wrażenia czy z nudy, ja na pewno miałem kilka przestoi. Kilka fragmentów dialogu to na pewno perełki.

Historia piekna i romantyczna okraszona trochę glupkowatością Pandy.

Esme
BeatkaWaligorska
inheracil
Mikser
adisan
beznazwybez
AgaL
exxxpresja
Angel979
alanos