La La Land (2016)

Reżyseria: Damien Chazelle
Scenariusz:

Na tle kolorowego i tętniącego życiem Los Angeles rozgrywa się romantyczna historia dwojga marzycieli -  Sebastiana i Mii, którzy próbują zrealizować swoje sny o karierze w showbiznesie.
Mia jest początkującą aktorką, która w oczekiwaniu na szansę pracuje jako kelnerka. Sebastian to muzyk jazzowy, który zamiast nagrywać płyty, gra do kotleta w podrzędnej knajpce. Gdy drogi tych dwojga przetną się, połączy ich wspólne pragnienie, by zacząć wreszcie robić to co kochają.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Ten film może zabić! Własnie dlatego, że jest dobrze zrobiony. Jako antidotum 6-godzinny seans "Szatańskiego tanga", ale może nie pomóc, więc na wszelki wypadek się żegnam. Wybaczcie mi to, co złego komukolwiek uczyniłem.

Kolorowy film o tym, że nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka, że marzenia mają swoją cenę i że tą ceną bywa miłość. Nigdy bym nie przypuszczała. Sceny muzyczne (nie wtedy, kiedy tańczą, tylko wtedy, kiedy grają) wypadają, jak to u Chazelle, najlepiej. Z musicali o aspirujących artystach wolę jednak "Deszczową piosenkę".

Ja bym chętniej obejrzał La La Moonlight.

muzyka fenomenalna!!!

Not quite my tempo, Mr Chazelle.

O rany ale to zawodzi, jako musical. Przede wszystkim wieje nudą i słabymi śpiewo-tańcami. Taki Skrzypek na dachu zjada ten film w 10 minut, nie wspominając już o Kabarecie. Ba nawet Chicago z 2002 roku jest o klasę lepsze.

deliberado
psubrat
miodzio
MRZVA
Konfucjusz70
milenahovsepyan
NarisAtaris
Bambczas
emerenc