Labirynt (1986)

Labyrinth
Reżyseria: Jim Henson

Sarah (Jennifer Connelly) musi się opiekować młodszym bratem. Nie jest zbytnio zadowolona z tego faktu, więc wyraża życzenie, by Toby (Toby Froud) zmienił się w goblina. Okazuje się, że życzenie to się ziści, tak przynajmniej twierdzi król Goblinów Jareth (David Bowie). Żeby uratować brata, Sarah musi zmierzyć się z królem, ale nie jest to takie łatwe, gdyż jego posiadłość jest otoczona ogromnym labiryntem, a czasu pozostaje bardzo niewiele... (Opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Obejrzałam ten film przypadkiem i zachwyciłam się. Doskonały przykład odchodzącej już w zapomnienie sztuki lalkarstwa, znanej chociażby z Ulicy Sezamkowej. Bowie też wygląda dobrze, zwłaszcza, że nie jest to chyba zawodowy aktor. A fabuła? Prosta, sympatyczna, z morałem, jak to w baśni bywa.

Na ile pamiętam, nie porwał. Potrzebuję jednak jakiejś intrygującej historii, nie tylko Davida Bowie jako króla goblinów (aparycja idealna do roli).

Drugie oglądanie w kinie i plus jedna gwiazdka. Wygląda na to, że Connelly od zawsze była fatalną aktorką i przegrywa w tej dziedzinie z każdą jedną lalką. Za to Bowie, od lat praktykujący noszenie dziwnych kostiumów, czuje się w stroju króla goblinów jak we własnej skórze. Nie próbuje nawet specjalnie grać, po prostu zachowuje się swobodnie i to całkowicie wystarczy. Może on faktycznie jest z innego wymiaru. Scenografia, muzyka, lalki i klimacik - bajeczne.

Film o tym jak efekty komputerowe zabiły sztukę lepienia stworków.

admas
GARN
asthmar
Michalwielkiznawca
asia1298
jakilcz
karaluh
typix
lapsus
alwi