Czas wilka (2003)

Le temps du loup
Reżyseria: Michael Haneke

Natychmiast po globalnym katakliźmie, Anna i jej rodzina przybywają do wakacyjnego domku poza miastem. Domek jednak jest już zajęty przez całkowicie obce osoby. Konfrontacja z nieznajomymi jest początkiem nieprzyjemnych wydarzeń. Odkrywają, że nic nie będzie już takie same.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Depresyjna wizja świata, który po kataklizmie cofa się w rozwoju do XIX wieku (brak elektryczności). Bardzo realistyczny emocjonalnie i poruszający film, który dzięki nieśpiesznej narracji możemy przeżyć, a może trafniej będzie napisać: przecierpieć / przemordować się razem z bohaterami. Doskonała Isabelle Huppert. Zimna i wzruszająca zarazem. Tylko umknęło mi chyba przesłanie. Ludzie są egoistyczni i źli?

Niestety, już od samego początku szwankuje mi fabuła. W zachowaniu bohaterów (nie tylko głównych) nie widać żadnego kataklizmu. Właściwie, jest spokój, cisza i pełen "ordnung". Kompletnie nie wiadomo, dlaczego np. sklepy nie działają (szczególnie, że nikt ich nie okradł - po prostu ich w tym świecie nie ma). O katastrofie wiemy tylko z wypowiedzi głównych bohaterów, niezbyt z zachowania... Z powodzeniem kwitnie handel towarem deficytowym - wodą. Ten konieczny do przeżycia element (którego jak wiemy, nie da się wyprodukować i jest przywiązany do miejsca - np. trzeba posiadać własną studnie) jest swobodnie sprzedawany przez 2 czy 3 ludzi. Bez ryzyka napadnięcia, okradnięcia czy chociażby próby zdobycia "źródła" przez "złych ludzi"... Bo tych złych tam nie ma... Do tego zupełnie nieprzekonująca mnie główna bohaterka, ale to już rodzaj uprzedzenia własnego. Nie złapałem też pointy. Parafrazując @Michuk - ludzie są nijacy i będą się zachowywać cywilizowanie nawet wobec największej tragedii?

eee

bartje
Szklanka1979
hrabalka
dcd
dcd
XRyuu
doktorpueblo
emerenc
asthmar
Sigma
magik