Pan życia i śmierci (2005)

Lord of War
Reżyseria: Andrew Niccol
Scenariusz:

Jurij Orłow (Nicolas Cage) ma wiele twarzy i wiele fałszywych tożsamości. Na pewno jednak urodził się na Ukrainie, a dzięki podrobionym papierom o żydowskim pochodzeniu może cieszyć się urokami amerykańskiej demokracji. Jurij postanawia zostać handlarzem bronią. Żyje jednak w wiecznym stresie, starając się zawsze o krok wyprzedzać zarówno konkurencję z branży, jak i zawziętego agenta Interpolu, Jacka Valentine’a (Ethan Hawke). Rok 1991 przynosi rozpad Związku Radzieckiego. Orłow natychmiast jedzie na Ukrainę, gdzie czekają na niego arsenały niepilnowanej przez nikogo broni oraz wujek Dimitrij, generał ukraińskiej armii. Jurij osiąga bogactwo, o jakim nigdy nie marzył. Nie wie jeszcze, że przyjdzie mu się zmierzyć z zupełnie nieoczekiwanym przeciwnikiem – własnym sumieniem.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Cage przeszedł samego siebie. Film opowiada historię pewnego wynalazku ludzkości, ale także ukazuje ofiarę człowieka wypalonego.

Nie trafił do mnie ten film. Niby porusza, niby tematyka ważna, ale czegoś mu brak... Cage jest świetny – uwielbiam jego aktorstwo, jego głos, jego akcent. Dobre są zdjęcia. Ale czegoś mi brak.

Świetnie prowadzona narracja, dzięki której mimo trudnego tematu handlu bronią, film nie ociera się o nudną indoktrynację. W tym sensie przypominał mi nieco późniejsze "W chmurach" z George Clooney'em. Gdyby zmniejszyć rolę narratora opowiadającego po kolei co się dzieje oraz obsadzić w rolach Ukraińców Ukraińców, zamiast mało wiarygodnych w tym kontekście Cage'a i Leto, mogłoby powstać dzieło kultowe na miarę Czasu Apokalipsy. A tak, mamy niezły, lekki film na ciężki temat.

Po drugim obejrzeniu film zyskuje dodatkowy punkt - za wyśmienity humor, wdzięk Cage'a i gorzkawą pointę

JustynaMajewska
b4921840
duzulek
Konfucjusz70
LukasK
Iceman
avrewska
Farary
bartje
beznazwybez