Maria Antonina (2006)

Marie Antoinette
Reżyseria: Sofia Coppola
Scenariusz:

Film zrobiony na podstawie motywów powieści napisanej przez Antonię Fraser o przynoszącej nieszczęście Arcyksiężnej z Austrii i późniejszej Królowej Francji, Marii-Antoninie. Jest to opowieść o najbardziej nierozumianej i przez to znieważanej kobiety w historii, od jej narodzin w Imperium Austrii aż po jej późniejsze życie w Francji.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Maria Antonina, mops (tylko na początku niestety), pałace i ciastka


wizualnie piękny.muzyka też ciekawa.
ale,wiadomo,trochę zbyt cukierkowy i amerykański.zabrakło mi brudu Luwru.

A mnie to wszystko o czym piszesz nie zraziło. Myślę, że to za sprawą sofikopollowskiej atmosfery która to znowu mnie omamiła, podobnie jak w Między słowami. Artystyczna wrażliwość reżyserki w jakiś dziwnie bliski, aż niepokojący sposób trafia w moje "receptory filmowe".
Kiedy oglądałem Marie Antoninę, w dupie miałem zgodność z faktami itp. itd. Po prostu chłonąłem atmosferę tego filmu, jest cudowna.

wiesz,masz rację.też ją bardzo lubię.może jestem zbyt ślepo zapatrzona w królową margot.
zmieniam na 7;p

Długo się wzbraniałem przed tym filmem, przekonały mnie oceny kilku filmasterów. Nie żałuję bo oglądnąłem pierwszy film kostiumowy, który mnie nie zanudził. M.A. to produkcja pełna kolorytu ze świetnie wkomponowaną współczesną muzyką. Ktoś może powiedzieć, że film jest bardzo cukierkowy ale czy właśnie takie nie było rzeczywiste życie rodziny królewskiej tego okresu we Francji, która główną uwagę poświęcała własnym przyjemnościom odsuwając ważne sprawy państwowe i międzynarodowe na dalszy plan.

Nie wdziałam tego filmu ale widziałam zdjęcia które robiła Annie Leibovitz dofilmu, co ciekawe robiła je tydzień po zakończonych zdjęciach do filmu i aktorzy musieli specjalnie się stawić na sesję zdjęciową i poddać się charakteryzacji. Piękne żywe obrazy i kto wie może dzięki tym zdjęciom skuszę się na film. Wiem - trochę nie na temat.

Upadek monarchii przy akompaniamencie indie rocka.

Kirsten Dunst śliczna i rewelacyjna w tej roli. Ryzykowny pomysł z muzyką klubową jako tłem dla dworskich zabaw sprawdza się w 100 procentach. Kilka taktów "Pictures of you" powaliło. Jak na film kostiumowy -perełka.

Dobry film, który - przynajmniej mnie - zapewnił nowe spojrzenie na postać Marii Antoniny. Mało tu błota czy innych nieczystości serwowanych publiczności przez reżyserów pragnących pokazać francuski dwór i jego otoczenie bardziej realistycznie niż klasyczne, nieco bajkowe filmy kostiumowe. Mam za to wrażenie, że Sofia Coppola zdołała uchwycić kilka innych prawd (nawet jeśli nie koniecznie dotyczyły akurat tych postaci, akurat w tych momentach historycznych).

ryubo
Michalwielkiznawca
dag
dag
roszeki87
MureQ
DagmaraZakrzewska
doktorpueblo
pannadrama
othello
WiaderkiewiczMaciej