Martyrs. Skazani na strach (2008)

Martyrs
Reżyseria: Pascal Laugier
Scenariusz:

Lucie, zostaje odnaleziona pół żywa przy drodze. Jak się okazuje rok wcześniej zaginęła. Dziewczynka trafia do szpitala, gdzie poznaje Anne, która była ofiarą przemocy w rodzinie. Lucie wciąż dręczą koszmary o jej oprawcy, który ją katował. 15 lat później dziewczyna wymierza broń w głowę pewnego mężczyzny...

Obsada:

Pełna obsada

Solidny neohorror z Francji, która stała się ostatnio kolebką makabry. Niektóre sceny są tak odrażające, że trudno nie odwrócić wzroku. Ale za brutalnością stoi również całkiem interesująca historia. Przyznam, że zainteresowała mnie zwłaszcza sama końcówka, która skłoniła mnie do lekkiej refleksji.

Faktycznie to podobne do „Frontiere(s)”. To nie jest straszne, to jest obrzydliwe.

Martyrs to kolejna odsłona kina tortur jednak nie jest to następny pusty Hostel czy odgrzewana Piła. Jeśli nie lubisz tego typu filmów nie sięgaj po niego. Realizując dobre, współczesne kino Pascal Laugier serwuje nam scenariusz nawiązujący do klasyki gatunku z lat 70/80-tych. Osobiście bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło. Współcześni twórcy horrorów w dużej mierze opierają się na tzw. blastach (Ring,Grudge) i obrzydzeniu (Human Centipede 2) często sprowadzając scenariusz do tego czym jest w filmach pornograficznych - usprawiedliwieniem dla akcji. I choć niektórzy, tak jak Tom Six, reżyser Human Centipede II mówią wprost, że chodzi im tylko o robienie możliwie najbardziej obleśnych filmów, to jednak większość z nich nie pamięta już na czym polega horror. Martyrs nie tylko świetnie buduje napięcie i zwodzi widza nie pokazując czym tak naprawdę jest, ale też wszystkie wątki wątpliwości bardzo dobrze łączy na końcu filmu. Szczerze polecam wszystkim fanom mocnego kina.

patrycja76
Konfucjusz70
Szklanka1979
kotskacukru
bartje
spacewitch
Aligator007
KornelNocon
MureQ