Max Payne (2008)

Reżyseria: John Moore
Scenariusz: ,

Adaptacji kultowej gry video, pod tym samym tytułem. Agent DEA Max Payne miał wszystko: wspaniałą pracę, małą córeczkę i kochającą żonę, lecz jego życie przerodziło się w koszmar, kiedy pewnego dnia, kiedy wrócił do domu, zastaje żonę i dziecko brutalnie zamordowane przez członków gangu, którzy znajdowali się pod wpływem tajemniczego narkotyku "Valkyr". Wrobiony w zabójstwo jest ścigany przez nowojorską policję oraz tajemniczą korporację. Od tej chwili ma jeden cel: zemścić się i oczyścić z zarzutów.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Spotkałem się z opiniami, że film zawiera zbyt małą ilość scen z gry. Z czystym sumieniem powiem, że nie przeszedłem jej całej, więc się nie wypowiem. Jedno można powiedzieć o tym filmie - jest mroczny, tak mroczny jak sama gra i chyba o to chodziło, a nie o przerysowywanie scen z gry.

Niezłe efekty specjalne, wartka akcja, kto grał w grę albo będzie oglądał z zaciekawieniem, albo przyśnie w kinie, bo już raz to przeszedł (albo i więcej;).
Polecam pograć a potem dopiero oglądnąć.

Kolejna adaptacja gry i...kolejna klapa. Daję 3 tylko dlatego, że lubiłem grać w Maxa Payne'a, a ten film przypomniał mi parę ciekawych momentów.

Nie znoszę gier i uważam, że film powinien się bronić sam. Ten się nie broni mimo niezłych efektów specjalnych, przystojniachy Wahlberga i fabuły, którą można by pogłębić i zrobić z niej coś fajnego. Tak się nie stało, znowu zmarnowany potencjał. Ale niech będzie, że 5, bo oglądałam bez obrzydzenia. :)

Max Payne czyli znajdź pięć różnic w mimice Marka Wahlberga w poszczególnych scenach w filmie:



beznazwybez
Michalwielkiznawca
liongotie
MureQ
jakilcz
jhsdsdkf
typix
qwerty123
PedroPT
agryppa