Ty i ja, i wszyscy, których znamy (2005)

Me and You and Everyone We Know
Reżyseria: Miranda July
Scenariusz:

Gromadę zwariowanych bohaterów - artystkę, sprzedawcę butów, troje nastolatków i dwóch małych chłopców łączy jedno - wszyscy poszukują miłości, a każdy z nich szuka jej po swojemu. Artystka będzie używać sobie tylko znanych artystycznych tricków, sprzedawca butów długo będzie się przed uczuciem bronić. Troje nastolatków uzna, że miłość = sex, a pewien kilkuletni chłopiec wda się niechcący w… internetowy romans.
Dzieci będą przeżywać dylematy dorosłych, a starsi poznają, co oznacza samotność w sieci. Mimo postępów w technologii i nieograniczonej komunikacji między ludźmi, najtrudniej jest… spojrzeć miłości prosto w oczy.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

No i w końcu zdecydowałem się obejrzeć jakiś film polecany przez filmastera :) W dodatku na pierwszym miejscu! Szczerze mówiąc, szaleństw nie ma, ale obejrzeć można.

Bardzo ciężko mi cokolwiek o tym filmie powiedzieć, bo cały dzień się zastanawiam, co właściwie było "przesłaniem"... I może o to chodzi, bo na pewno zmusza do refleksji. Z jednej strony ciepła komedia, z drugiej przerażający dramat o samotności. Z jednej -- daje nadzieję, z drugiej -- nie pozostawia złudzeń. Ciepły i mądry film m.in. o desperackiej potrzebie każdego do zmniejszania własnej samotności...

Kiedy ogladałam film Mirandy July, przypomniałam sobie wyszywanki, zadawane w szkole. Nigdy nie miałam talentu do szycia, dlatego moje prace zawsze przypominały kolorowy chaos pełen wszystkiego, co dało się przyszyć. Podobnie jest w tym filmie. Tu jest wszystko. Jest opowieść o poszukiwaniu miłości i bliskości. Opowieść o rozczarowaniu i o zachwycaniu się. Ważny jest czas i przemijanie. Ludzie, zwyczajni i jednocześnie zachwycający. Przede wszystkim cudowna Christine w kolorowej bluzeczce w paski i Peter, nastolatek z burzą włosów. Wyszywanka poprzetykana jest mnóstwem rzeczy, jak cekinami. Są różowe buty, moneta uderzana o metalowy słup, zdjęcie ptaka oprawione w ramkę, ręczniki, sprzęt kuchenny. Nie ma ani jednego zbędnego elementu. Przy czym pani July, w przeciwieństwie do mnie, umie szyć perfekcyjnie.

:-))))))))))))))))

jakilcz
Lamia
matadu
annemily
AlkioneX
psubrat
agiwle
jango
rosemary83
Poema