Miś (1981)

Reżyseria: Stanisław Bareja

Ryszard Ochódzki, zwany Misiem, ma wyjechać do Londynu. Zostaje jednak zatrzymany, bo z jego paszportu wyrwano kilka kartek. Ochódzki podejrzewa, że zrobiła to jego żona Irena, by uniemożliwić, a przynajmniej opóźnić jego wyjazd i dotrzeć do Londynu przed nim. Małżonkowie założyli bowiem przed laty konto w jednym z londyńskich banków. Odejście Ireny zmusiło ich do podzielenia posiadanych dóbr. Pieniędzmi zdeponowanymi za granica żadne z nich nie chce się jednak dzielić z drugą stroną. Całą sumę zgarnie więc ten, kto pierwszy dotrze nad Tamizę... (Opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Masakra. Oglądałem kilkadziesiąt razy i dopiero się zorientowałem, że Janek Himilsbach jest w tym filmie.

po prostu Bareja, nic dodać, nic ująć.

Ponadczasowa komedia do której warto powracać

Mimo wielu niedociągnięć Miś pozostaje do dzisiaj najlepszą polską komedią i to się już raczej długo nie zmieni.

Świetnie się ogląda po wielokroć, nawet lepiej niż "Rejs". Historyjka ma sens i rzeczywiście nie jest banalna, ale chodzi głównie o te zabawne sceny, które stały się symbolem różnych sytuacji i zachowań, nie tylko z lat 80.

Bareja w najlepszym wydaniu. Młodszym należałyby się przypisy.

No ja wszystkich bardzo przepraszam - ja wiem, że to kultowy film, ale po prostu urodziłam się (na swoje szczęście) o kilka lat za późno, by docenić żarty. Jedno trzeba przyznać - absurdu to mógłby się od Barei Monty Python uczyć

Ja im częściej oglądam Miśa tym częściej dochodzę do wniosku że to nie komedia ale film dokumentalny - i to bardzo uniwersalny.

Ja też urodziłem się kilka lat "za późno" ('88), ale im więcej oglądam Misia, tym bardziej mnie śmeiszy, tym bardziej doceniam.

Jesteśmy równolatkami.

Bo ja wiem, może nie zakochałam się w tym filmie przez to, że ja jakoś w ogóle nie przepadam za absurdem i "robieniem z człowieka idioty", a na tym się humor tego obrazu opiera

Słusznie, grunt żeby plusy nie przesłoniły nam minusów.

Ja wciąż nie mam odwagi obejrzeć tego filmu, bo jestem prawie pewna, że się rozczaruję.

W ogóle rzadko oglądam filmy polskie sprzed 1990 roku, bo zbyt wiele razy się na nich zawiodłam - w ogóle mnie nie śmieszą tylko nudzą, albo po prostu ich nie rozumiem... Ale wciąż wierzę, że kiedyś do nich dorosnę i będę oglądać z zainteresowaniem;)

P.S. Ja też rocznik 1988;)

Gówniarstwo...

Stary dziadyga się odezwał :P

Trochę szacunku dla starszego człowieka, dziewczę.

Trochę szacunku dla ludzi, którzy będą pracować na Twoją emeryturę.

Ja ostatnio w pracy puściłam tekst na temat stosunków wewnętrzych w pewnej firmie. Parafrazując tekst z Seksmisji Machulskiego : "No, to niezły w ogóle mają tam burdel, siostrzyczki z Archeo ! " Ludzie w robocie popatrzyli na mnie tępo, oni nie czują czaczy, Seksmisja mówi im niewiele, matko, chyba zmienię pracę !!! :)

Czyli ja też jestem już mamutem !

Akurat "Seksmisję", choć to stara polska komedia, uwielbiam! ;)

Dlatego w pracy albo nie mam do kogo się odezwać albo gadam o piłce ;)

Tak nawiasem jeszcze odnośnie tego co napisała Aquilla to "robienie z człowieka idioty" po prostu jednak miało miejsce w czasach, o których tak barwnie i błyskotliwie opowiada Bareja.
Komedie Bareji nie robią z człowieka idioty, one opowiadają o robieniu z człowieka idioty...a to zasadnicza różnica, dlatego również gorąco namawiam do seansu :)

Ja właśnie nie lubie filmów O robieniu z człowieka idioty, nigdy mi na myśl nie przyszło że Bareja chce widza ogłupić.

A Seksmisja to mój ulubiony polski film (zresztą cały "stary" Machulski jest doskonały)

Miś to nie film to doświadczenie mistyczne:). Miażdży wszystko. Każda sekunda to skarb. Ciekawe , że na IMDB jest na miejscu 36 ,wśród najlepszych komedii w dziejach kina.

"No ja wszystkich bardzo przepraszam - ja wiem, że to kultowy film, ale po prostu urodziłam się (na swoje szczęście) o kilka lat za późno, by docenić żarty. Jedno trzeba przyznać - absurdu to mógłby się od Barei Monty Python uczyć"

Cały dowcip polega na tym że to czysta, skondensowana prawda o tamtej epoce :)

Zabawna słodko-gorzka komedia z naszej niedawnej przeszłości i smutnej rzeczywistości.Pokazującej jak " fajnie " nam się żyło .Pomimo killku powtórek za każdym razem bawię się świetnie.
Polecam każdemu.

klasyka gatunku - Bareja rządzi :-)

Co tu powiedzieć - klasyka.

polska klasyka. //szkoda ze juz sie takich filmow u nas nie robi

Czołówka polskich aktorów ze Stanisławem Tymem na czele i w jego życiowej roli. Obiekt kultu. Najlepsza polska komedia.

Choć nie było mnie na świecie w czasie, gdy ten film powstawał, to uważam go za jeden z najlepiej pokazujących realia tamtego okresu. Dialogi, które zna każdy kinomaniak, świetni aktorzy i niezapomniany MIŚ :D Polecam

Kwintesencja polskiej rzeczywistości. Genialny film, zorzumiały dla wszystkich urodzonych nad wisłą, jednocześnie kompletnie abstrakcyjny dla wszystkich innych.

Sam w filmie nie mogłem się doszukać, ani jednej sceny, która by mnie nudziła, denerwowała lub nie pasowała do całości obrazu. Bareja MISTRZ :D

Bazalny film, żeby zrozumieć mentalność większości Polaków/jeśli oczywiście ktoś nie rozumie ;-)/

Mój tata powiedział tylko : tak było na prawdę. A ja siedziałam i się śmiałam - świetna lekcja dla gówniarstwa, które nie miało okazji żyć w PRLu

Świetny film, cudowny humor, pełen absurdów

Film zawsze mi się podobał i uważałem go jako doskonały sposób, aby cokolwiek dowiedzieć się o czasach młodości własnych rodziców, zrywając przy tym boki ze śmiechu z przedstawianych absurdów. Tym bardziej nakłonił mnie do refleksji punkt widzenia zaprezentowany w filmie Uwikłanie, gdzie wspomniany jest właśnie "Miś" (nie wiem czy to kolejny dodatek do scenariusza czy pochodzi bezpośrednio z książki Z. Miłoszewskiego). Od tego czasu nabrałem dodatkowego dystansu do tej i innych produkcji Bareji.

Najlepsza komedia świata ponownie leci właśnie w tv. Po raz 76 wystawiam Misiowi 10.

Kultowy, choć za pierwszym razem trudno zorientować się o co chodzi ;-)

Może ktoś wie czemu po rekonstrukcji cyfrowej przez Kino RP Miś jak dotąd nie ukazał się na płycie w sklepach?.
Seksmisję czy Vabank można kupić, a były odnawiane znacznie wcześniej.

Najlepsza polska komedia. Mogę ją oglądać w nieskończoność.

Miś obejrzany po raz chyba setny bawi tak samo. A może bardziej.

Halfish
redo123
Nietutejszy
MRZVA
jsbach
Ajdaho
RobinHa
ZygmuntSmietana
Lecki78
wolus