Moskwo, kocham cię! (2010)

Moskva, ya lyublyu tebya!

18 reżyserów, 18 etiud, 18 śmiesznych i wzruszających historii o Moskwie. Każda pięciominutowa etiuda ma własną fabułę i pokazuję ułamek życia Moskwy, opowiada o spotkaniach, rozstaniach, utratach i odkryciach. Głównym bohaterem łączącym wszystkie etiudy jest oczywiście miasto – Moskwa. Reżyserzy, którzy brali udział w stworzeniu tego niezwykłego projektu, napełnili film osobistym podejściem, artystyczną swobodą i szerokim wachlarzem styli. Każdy z nich na swój sposób opowiada swoją historię miłości… do Moskwy. (Festiwal Sputnik)

Obsada:

Pełna obsada

Właściwie to nie jestem pewna, o czym był ten film. Ale pewna jestem, że bardzo mi się podobał. ;) Efekty, zdjęcia i przede wszystkim muzyka sprawiają, że nie można się oderwać, nawet jeśli nie wszystko się rozumie (oglądałam bez napisów).

Daga, a oglądałaś może "Zakochany Paryż"? Otóż ten film to taki właśnie "Zakochany Paryż" - z tym, że inne miasto to już inni ludzie, inny temperament, tu - słowiańska dusza... Uwielbiam tę kartinę! :)

Ciekawa składanka różnych pomysłów na krótki metraż. Jedne śmieszne, drugie dramatyczne, inne komiksowe, metaforyczne, lub też po prostu odjazdowe. Ale wszystkie jednakowo urocze. Czyli Moskwa w 18 objawieniach. Nudzić się nie można.

Przepiękne etiudy, świetny pomysł na przedstawienie życia w mieście. Brak mi takiej "składanki" o Warszawie. Rewelacyjnie się ogląda. Bardzo fajne problemy bohaterów. Moja ulubiona jest ta pierwsza z piłkarzem i Rosjanką, kiedy wkraczają służby kontroli.

YvanMorkovic
vintitres
Elis
Poema
lukasboniecki
milosniczka
kremaloesowy
matjupawar
HelenaRajch
LucynaSzymanska