Skarb narodów (2004)

National Treasure
Reżyseria: Jon Turteltaub
Scenariusz: ,

Opanowany rodzinną obsesją poszukiwacz skarbów Ben Gates (Cage) stara się odszyfrować stare wskazówki, które mogą zaprowadzić go do pochodzącego jeszcze z czasów Templariuszy, największego w dziejach ludzkości skarbu. Po piętach depcze mu bezwzględny, nie cofający się przed niczym rywal. Gotowy na wszystko Gates podejmuje brawurowe działania, w których pomaga mu techniczny geniusz i piękna archiwistka.

Obsada:

Pełna obsada

Ciekawa akcja, zakręcone zagadki. Przyzwoity humor. Dobrze się oglada, ale wybitnie na raz.

Film nie do strawienia dla nie-Amerykanina, oczywiście najwspanialszy skarb w dziejach znajduje się w USA, a wskazówki zostały zapisane na oryginale ich konstytucji. Problemem tego filmu jest to, że nie jest tak beznadziejny żeby być parodią samego siebie.

Ja go przetrawiłem i w sumie mam ochotę na więcej... Amerykaninem nie jestem w żadnym razie.

Już o tym pomyśleli =} - jest sequel:

http://filmaster.pl/film/national-treasure-book-of-secrets/

Już nadrobiłem [;

Oczywiście komentarz musiał się wysłać drugi raz...

Pomimo tej całej gloryfikacji Ameryki, naiwności i momentami charakterystycznej dla gatunku głupoty, podobał mi się. Bardzo lubię czysto rozrywkowe filmy o poszukiwaniach skarbów w stylu Indiany Jonesa i ostatnio jestem ich strasznie spragniona. Poza tym, jak można nie polubić filmu, w którym gra "zagram wszystko jedną miną" Cage i ulubieniec miłośników Bad Horrorów, sam wielki Jon Voight :) .

duzulek
avrewska
Varmo
eelishkaaa
xoxxos
bartje
beznazwybez
GARN
izabelatch
doktorpueblo