To nie jest kraj dla starych ludzi (2007)

No Country for Old Men
Reżyseria: Ethan Coen, Joel Coen
Scenariusz: ,

Pewien myśliwy znajduje niedaleko granicy z Meksykiem paczkę heroiny, dwa miliony dolarów i wielu zabitych. Zabiera ze sobą pieniądze. Oczywiście obie strony nieudanego interesu chcą odzyskać stracone pieniądze i narkotyki, a także zabić wszystkich świadków. W ten sposób Moss wraz z całą rodziną musi ukrywać się. Nasłany na niego morderca nie ma łatwego zadania...

Obsada:

Pełna obsada

rządzi. tak po prostu

Jak to u Coenów, chciwość, płaskie charaktery i po obejrzeniu filmu nic nie wiadomo. Ale Bardem za rolę "mordercy z zasadami" dostaje u mnie dużego plusa.

dawno juz sie tak nie nudzilem, jak na tym filmie. spodziewalem sie dobrego kina, slyszalem dobre opinie, ale sie zawiodlem, a moze to juz tak ambitne kino, ze jestem na nie za cienki

Dobrze sportretowany typ mordercy bezwzględnego, wyzutego z wrażliwości.
Koncówkę filmu to nawet przewidziałam ;)

Podobał mi się rytm tego filmu, spokój, niebanalne zakończenie. Nie spodziewałem się, że będzie tyle zabijania a la Tarantino (za czym nie przepadam).

Genialny klimatyczny film

Film powolny, ale to zaleta w natłoku dzisiejszego szybciej, wyżej, mocniej ;) Nieodparcie kojarzy mi się ze starymi dobrymi westernami...

Ten film, to dużo więcej niż film. To poezja ubrana w obraz. Mroczna i złowieszcza. Dzieło braci Coen jest jak zapowiedź końca. Mogłoby być jedyną pozostałością po naszej cywilizacji i doskonale tłumaczyłoby przyczyny jej upadku.

Chyba najbardziej ponury z coenowskich filmów, które widziałam do tej pory. Stylistycznie doskonale współgra z prozą McCarhty'ego - jest tak samo oszczędny, elegancki i brutalny - do tego bracia jak zwykle dbają o stronę plastyczną. Efektowna, budząca ciarki na plecach, rola Bardema. Można. Warto. Powinno się.

piękny, tak.

Film prawie doskonały. Bracia Coen wciąż udowadniają, że są na topie.

to nie moje kino.

Fanstastyczna kreacja Javiera Bardema!

Ostatnio nadarzyła się okazja do powtórki, bo leciał w tv i jeszcze bardziej mi się spodobał. Można powiedzieć bez większej przesady, że to arcydzieło. Scenariusz, aktorstwo, zdjęcia i te milcząco-krzykliwe sceny tworzą thriller doskonały.

W ścisłej czołówce najlepszych filmów dekady.

Surowy, trzymający w napięciu i frapujący.

Mój pierwszy Coen (tak wiem, wstyd :P ) . Podobał mi się klimat, tempo, aktorstwo było świetne. Naturalizm podobał mi się troszkę mniej. Końcówka mnie powaliła. Nie będę nawet udawać, że z niej wiele zrozumiałam, ale szacunek się należy.

Po kilku seansach te same wrażenie. Być może mój nr 1 z filmów XXI wieku.

duzulek
redo123
patrycja76
Guma
MRZVA
Ajdaho
RobinHa
mztlalka
milali
KrystianO