Srebrne urwisko (2011)

O Abismo Prateado
Reżyseria: Karim Ainouz
Scenariusz:

Najnowszy film Karima Aïnouza - reżysera głośnego i nagradzanego obrazu Madame Satã - to nocna odyseja przez tętniące życiem ulice Rio de Janeiro, miasta zgiełku i kolorów, gdzie wszystko może się zdarzyć. Violeta, 40-letnia mężatka, matka nastoletniego syna, rozpoczyna kolejny zwykły dzień swojego udanego życia. Wszystko zmieni się gdy na swojej komórce znajdzie nagraną wiadomość od męża. Bez wahania wyruszy w "podróż" po zakątkach miasta, a jej wyprawa zakończy się dopiero po wschodzie słońca. Inspiracją do filmu była piosenka Olhos nos Olhos Chico Buarque. (FFŚ)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Hm... Genialna scena początkowa... gdyby w tej tonacji był cały film...

Niezłe kino psychologiczne, chociaż mogłoby być lepsze, gdyby widz rozumiał, dlaczego Violeta zachowuje się tak absurdalnie i bezsensownie (a przecież ma dziecko!), oraz gdyby choć trochę mógł polubić bohaterów. Trochę zbyt dużo zbyt długich nic niewnoszących scen to główny minus filmu – on po prostu nuży, a przecież psychokino powinno trzymać w napięciu!
(no i skąd ten tytuł?)

Myślisz, że jak ktoś posiada dzieci to automatycznie staje się odpowiedzialnym człowiekiem? Poza tym, jej dziecko było dość duże i tak naprawdę ona nie robiła nic, co mogłoby komukolwiek zaszkodzić. Bardzo mi się podobała bohaterka, jej siła życiowa, otwartość. Kobieta pełna życia. Dlaczego sądzisz, że widz nie rozumie, dlaczego bohaterka zachowuje się tak, jak się zachowuje? Mnie się wydaje, że zrozumiałam. I nie widzę w tym absurdu i bezsensu. Wszystko układa się w jedną całość. Z biegiem czasu coraz cieplej myślę o tym filmie.

Jak się ma dziecko, to się nie ma wyboru. Dziecko = odpowiedzialność, nie ma inaczej. Nie chcesz być odpowiedzialna za dziecko = nie sprowadzasz go na ten świat.
Dziecko było wystarczająco duże, żeby zostało samo w domu, ale ona nie była wystarczająco odpowiedzialna, żeby zrezygnować z nieodpowiedzialnych zachowań.
Poza tym jestem widzem. ;P Jej zachowanie było irracjonalne, niezależnie od tego, czy ją zrozumiem, czy nie. Ona nawet nie wiedziała, gdzie w tym wielkim mieście był jej mąż, a pojechała go szukać. Bez żadnego planu, bez niczego, ot, tak sobie, nie sprawdziwszy nawet lotów!! I nie wziąwszy pod uwagę jego woli, traktując go jak rzecz. Jakie ma znaczenie, że on nie chce z nią być, skoro ona chce z nim być?! Absurd. Wystarczy, że on się zachował jak bachor, bo nie powiedział jej tego w twarz (ale może wiedział, że jest irracjonalna i zrobi scenę), a co gorsza nawet nie pożegnał się z synem.

Ojciec odchodzi i ano on, ani jego żona nie uważają za stosowne, żeby poinformować syna. Brawo.

W tej rodzinie najnormalniejszy i najbardziej odpowiedzialny był nastoletni syn. Z jego rodzicami nie chciałabym mieć nic wspólnego.

[a czemu to się wszystko dodało bez enterów??]

Z tym dzieckiem to oczywiście tak nie działa. Może w teorii, ale nie w praktyce. Znowu kantowska przepaść między tym, co jest, a tym, co być powinno.
Jesteś widzem i ja jestem widzem. :D Pojechała za głosem serca, to prawda, ale czy to jest absurdalne zachowanie? Jak najbardziej na miejscu. Pierwsza reakcja osoby odrzuconej to rozpacz, a potem chęć odzyskania. Człowiek nie zachowuje się przemyślanie, ale całkiem zrozumiale. A w sytuacji, w jakiej ona się znalazła takie zachowania są całkowicie na miejscu, dziwne byłoby, jakby się zachowywała inaczej. Tym bardziej, że to bardzo temperamentna osoba. ;-) Irracjonalne jej zachowanie było w świecie przedstawionym, ale zrozumiałe dla widza, czyli już na poziomie przekazu w ogóle nie irracjonalne.
Nie wiem, dlaczego wymagasz przemyślanych uczynków w kwestii miłości i porzucenia. Z zasady są nieprzemyślane, emocjonalne i nierzadko dla osoby trzeciej głupie, ale tak to jest.

KatarzynaOrysiak
wojtekacz
markinoman
Lotnik
monmon
KatarzynaGrzeszczak
DagaStrzelczyk
Lo72
KatarzynaIZStepniak
nevamarja