Jeden dzień (2011)

One Day
Reżyseria: Lone Scherfig
Scenariusz:

Pozornie trudno o mniej dobraną parę niż Emma i Dexter. Ona – niepoprawna idealistka i marzycielka, brak jej siły przebicia. On – pewny siebie przystojniak i prawdziwy król życia. Ona na wszystko musi ciężko zapracować. On od razu dostaje to o czym zamarzy. Ona szuka miłości, on seksu. Spotykają się w noc po zakończeniu studiów. Jutro każde pójdzie własną drogą. Gdzie będą za rok, za dwa? I każdego następnego roku?

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Inteligentna, dająca do myślenia rozrywka. Warto.

Nie rozumiem fenomenu tego filmu. Od pewnego czasu widzę same peany; obejrzałam; odpadłam zaraz na początku, kiedy roznegliżowany pan pokazał obleśne nieogolone pachy (bardzo to higieniczne, nieprawdaż). A potem było nudniej i nudniej...

No pewnie, bez porównania!

Chyba w tym filmie najlepsze jest, że to nie tylko historyjka o miłości, ale też o przemijaniu. Sprawia to, że ten milusi filmik staje się momentami egzystencjalnym dramatem.

Spodziewałem się łatwej i przyjemnej komedii romantycznej. Zwłaszcza po plakacie, a okazał się to całkiem poważny film o tym aby nie tracić w życiu tego co najważniejsze.

Kliszyzm.

Niestety banalny do bólu

kocio
Szklanka1979
tadeusz70
kotskacukru
syla2303
zur887
beznazwybez
dag
dag
AnnaSak
magdeburd