Playtime (1967)

Play Time
Reżyseria: Jacques Tati

Pan Hulot przyjeżdza do Paryża na spotkanie z biznesmenem. W trakcie swojego krótkiego pobytu, będzie zwiedzał wieżowiec, trafi na wystawę mebli, spotka swojego starego znajomego, który pokaże mu swój dom, oraz wybierze się na uroczyste otwarcie nowej restauracji, na którym spotka grupę amerykańskich turystek. Oczywiście nic nie będzie się działo normalnie.

Obsada:

Pełna obsada

Film głośny ze względu na fajerwerki związane z reżyserią dźwięku, a przy okazji zabawna i niezobowiązująca komedia, nieco slapstickowa w duchu.

Jacques Tati w bardzo lekki i przyjemny sposób przedstawił bardzo ciężki i trudny temat amerykanizacji kultury. Monsieur Hulot, niezdara w kolorowych skarpetkach i z fajeczką w kieszeni odwiedza Paryż, w tym samym czasie co grupa amerykańskich turystek. To miasto zaskakuje nas nie pięknem starych zabytków (które parę razy dostrzegamy jedynie w odbiciach szklanych drzwi), ale nowoczesnymi szklanymi budynkami i powszechnością angielskiej mowy. Absurd goni absurd, a nasz biedny Pan Hulot wpada w kolejne tarapaty. "Playtime" jest naprawę zabawny. Niestety, jest też zbyt długi, przez co momentami nudny, ale i tak warto go zobaczyć.

Arcydzieło Jacquesa Tatiego, które niezwykle trudno docenić za pierwszym podejściem. Widz oczekuje bowiem staroświeckiej francuskiej komedyjki, a dostaje... no właśnie, co? Krótki opis fabuły nie zapowie niczego nadzwyczajnego: pan Hulot błąka się po modernistycznym Paryżu próbując załatwić pewną sprawę, spotyka amerykańską turystkę i starych znajomych, doświadcza organizacyjnego chaosu w drogiej, nowo otwartej restauracji. Czyli co, komedia omyłek? Oj, nie. Rzecz w tym, że u Tatiego równorzędnym bohaterem jest przestrzeń. Na potrzeby filmu wzniesiono ogromne dekoracje za kosmiczną wówczas sumę 17 milionów franków. Reżyser wyciska z nich siódme poty: pokazuje, jak urbanistyka wraz z architekturą wpływają na ruch oraz zachowania ludzi; splata kolorystykę z różnymi odmianami miejskiego nastroju; ironicznie komentuje bezduszną funkcjonalność domów ze szkłą i ze stali. Film zdecydowanie nie dla wszystkich. Jeżeli oglądać, to przynajmniej dwa razy. A pomiędzy seansami poczytajcie coś o nim.

lamijka
bjag
deliberado
AniaVerzhbytska
got3n
jakilcz
monika26041989
Samarytanin
jango
kazimierzkawulok